czwartek, 24 grudnia 2009

Zabrakło odrobiny szczęścia

To był mecz o cztery punkty i emocji nie zabrakło. Tradycyjnie jednak w Radomiu dziewczętom Nadwiślanina zabrakło odrobiny szczęścia aby z dalekiej wyprawy przywieźć choć jeden punkt za remis. Rok temu przegrały tutaj w III lidze z drugim zespołem Broni 4:6.

Drugi rok z rzędu dziewczęta Nadwiślanina stoczyły emocjonujący mecz w Radomiu. Tym razem komplet gier wygrała Kasia Bagrowska (druga z prawej)

Oba zespoły - Broni Radom i Nadwiślanina przed meczem miały tę samą liczbę punktów. Lepszą różnicę wygranych/przegranych gier miały jednak radomianki. Młode płocczanki stanęły znów przed bardzo trudnym zadaniem rywalizacji ze starszymi i bardziej doświadczonymi zawodniczkami.


Skład pierwszego zespołu Broni Radom, który wystąpił w meczu przeciw
płocczankom. Od lewej Marta Marszałkiewicz, Ewa Bielak, Katarzyna Osińska i
Agnieszka Przybyś

Zaczęło się obiecująco. Na drugim stole Kasia Bagrowska pokonała w pięciosetowym pojedynku Martę Marszałkiewicz. Na pierwszym silniejszym stole Ola Lau nie sprostała jednak Ewie Bielak, choć w trzecim secie, rozstrzygniętym na korzyść radomianki po grze na przewagi nawiązała walkę z przeciwniczką.

Po pierwszej serii gier singlowych wynik meczu brzmiał jednak 3:1 dla Broni. Ani Sylwia Szelkowska, ani Ania Wereszczaka nie były w stanie nawiązać walki ze swoimi przeciwniczkami. Lepiej było już w grach podwójnych. Szansę na wywiezienie z Radomia zostały zachowane dzięki zwycięstwu na drugim stole Kasi z Anią nad deblem Marszałkiewicz / Agnieszka Przybyś.

Na początku drugiej serii gier Sylwia Szelkowska postawiła bardzo trudne warunki Ewie Bielak. Dwa pierwsze sety były bardzo długie i zakończyły się wygranymi radomianki po grze na przewagi. W pierwszym Bielak musiała wygrać aż 16 piłek, by wygrać z płocczanką. W trzecim Sylwii zabrakło chyba nieco wiary w zwycięstwo i sprawa dużych punktów w Radomiu została przesądzona. Na drugim stole bowiem Ani Wereszczaka starczyło "pary" jedynie na nawiązanie walki w pierwszym secie w grze przeciwko Marszałkiewicz.

Mecz był już rozstrzygnięty, zawodniczki Broni zwyciężyły już w 6 grach i mecz wygrały, gdy do walki w ostatnich grach przystąpiły Ola i Kasia. I obie stoczyły pasjonujące pięciosetowe pojedynki. Oli do zwycięstwa z Przybyś zabrakło wygrania jednej piłki w piątym secie. Kasi udało się nie dopuścić na gry na przewagi w ostatnim secie przeciw swojej imienniczce Osińskiej i w Radomiu zdobyła, wszystkie punkty, jakie tylko mogła.

Była to ostatnia kolejka I rundy II ligi kobiet. MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock zakończył ją na szóstym miejscu, wyprzedzając ekipy Spójni Warszawa i Returnu Piaseczno.
Radom, 20 grudnia 2009 r.
KTS Broń Radom
- MLUKS
Nadwiślanin BS Mazowsze Płock
7:3

Ewa Bielak - Aleksandra Lau 3:0 (11-6, 11-8, 12-10), Marta Marszałkiewicz - Katarzyna Bagrowska 2:3 (11-9, 11-4, 8-11, 8-11, 7-11), Agnieszka Przybyś - Sylwia Szelkowska 3:0 (11-5, 11-2, 11-3), Katarzyna Osińska - Anna Wereszczaka 3:0 (11-4, 11-7, 11-4), Bielak/Osińska - Lau/Szelkowska 3:0 (11-8, 11-7, 11-7), Przybyś/Marszałkiewicz - Bagrowska/Wereszczaka 0:3 (5-11, 11-13, 9-11), Bielak - Szelkowska 3:0 (16-14, 12-10, 11-8), Marszałkiewicz - Wereszczaka 3:0 (11-9, 11-2, 11-7), Przybyś - Lau 3:2 (11-7, 8-11, 11-8, 8-11, 14-12), Osińska - Bagrowska 2:3 (8-11, 11-5, 7-11, 11-7, 8-11).

Brak komentarzy: