poniedziałek, 17 czerwca 2013

Nadwiślanki z dwoma medalami Mistrzostw Polski LZS!

Aż dwa medale przywiozły zawodniczki MLUKS Nadwiślanin Płock, wychowanki trenera Grzegorza Lipczyńskiego z Mistrzostw Polski Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych. W tradycyjnie mocno obsadzonych zawodach na najniższym stopniu podium stanęły Katarzyna Bagrowska w kategorii juniorek młodszych (kadetek) i Aleksandra Lau w kategorii juniorek. W przypadku Oli to pierwsze jej podium na imprezie rangi mistrzostw Polski. Tym cenniejsze, że zdobyte w najstarszej kategorii wiekowej, w jakiej dotąd nadwiślanki zdobywały medale. W łącznej (dziewczęta i chłopcy) klasyfikacji Nadwiślanin Płock zajął wysokie 9. miejsce w stawce 62 klubów, które miały swoich przedstawicieli w czterech kategoriach wiekowych.

Brązowe medalistki Mistrzostw Polski Ludowych Zespołów Sportowych 2013. Od lewej: Katarzyna Bagrowska i Aleksandra Lau

W zawodach każde województwo reprezentowało maksymalnie po trzy zawodniczki i zawodników w każdej z czterech kategorii wiekowych - młodzik, kadet, junior i młodzieżowiec. Większość turniejów zgromadziła praktycznie krajową czołówkę. W kadetkach nie zabrakło trzech pierwszych zawodniczek z listy rankingowej Polskiego Związku Tenisa Stołowego. W juniorkach zabrakło najlepszych, które już przygotowują się do udziału w Mistrzostwach Europy, ale wcale nie pomniejsza to sukcesu płocczanki. Aby zdobyć brązowy medal musiała pokonać kilka znacznie wyżej od siebie notowanych zawodniczek. 

Ola już dawno dała się poznać jako zawodniczka wytrzymująca końcówki partii w pięciosetowych pojedynkach rozstrzyganych w ostatnim secie grą na przewagi. I nie inaczej było w Ostródzie, gdzie rozegrano zawody. Płocczanka wszystkie swoje pojedynki wygrała stosunkiem setów 3:2, a największy zwycięski horror zafundowała w pojedynku z Karoliną Zając z UKS Dalachów (woj. opolskie), który decydował o medalowej pozycji . Po czterech niesamowicie zaciętych setach, w piątym Ola przegrywała  już 8-10 i przeciwniczka miała dwie piłki meczowe. Ryzykowna decyzja o wzięciu w tym momencie czasu poskutkowała wybiciem rywalki z rytmu, wygraniem czterech kolejnych piłek i radością z brązowego medalu.

W Ostródzie Ola musiała uznać wyższość tylko jednej rywalki - Zuzanny Chrulskiej z LUKS Warmia Lidzbark Warmiński. Płocczanka zagrała rewelacyjnie pierwszego seta, wygrywając go oczywiście na przewagi 12-10. Potem jednak górę wzięło lepsze ogranie i doświadczenie w turniejach ogólnopolskich zawodniczki z Warmii i nadwiślance została już tylko walka o brązowy medal, w której spisała się wyśmienicie. 

W kategorii juniorek młodszych szansę gry o złoto lub srebro mistrzostw Kasia Bagrowska straciła przegrywając z zajmującą obecnie pierwsze miejsce w rankingu kadetek PZTS Katarzyną Galus z LUKS Skrzyszów (woj. małopolskie). Ale płocczanka nie oddała pola bez walki. W drugiej partii miała aż dwie piłki setowe, których jednak nie udało się wykorzystać. W meczu o medal, przeciw Katarzynie Hennig z LUKS Chełmno (woj. kujawsko-pomorskie), obecnie numerem 3. w rankingu PZTS, nadwiślanka wzięła rewanż za porażkę w I Ogólnopolskim Turnieju Kwalifikacyjnym do Mistrzostw Polski. Nie obyło się bez pięciu setów, w których sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, ale ostatnie dwie piłki należały do Kasi z Płocka, która po roku przerwy, zdobyła już swój trzeci medal na mistrzostwach LZS. Wcześniej w kategorii młodziczek Katarzyna Bagrowska zdobyła złoty medal (2010) i srebrny (2011) Mistrzostw Polski Zrzeszenia LZS.

Niepocieszone wracały z Ostródy dwie pozostałe nadwiślanki Sylwia Szelkowska i Anna Wereszczaka. Obie zajęły miejsca w przedziale 13-16 w swoich kategoriach wiekowych (odpowiednio - juniorek i kadetek). Sylwia w turnieju głównym uległa późniejszej zwyciężczyni zawodów Aleksandrze Nowak z LZS Victoria Chróścice (woj. opolskie), a następnie w turnieju o trzecie miejsce - Barbarze Suchomskiej z LZS Kusy Laskowice (woj. kujawsko-pomorskie). Ania po raz drugi w tym sezonie nie znalazła recepty na Aleksandrę Ciurę z MLKS Śnieżnik Stronie Śląskie (dolnośląskie) i w dramatycznym meczu "o wszystko" po raz pierwszy uległa Sandrze Hetnał z Lits Anders Jedność Żywiec (śląskie). 

Ostróda, 15-16 czerwca 2013 r.
Mistrzostwa Polski Zrzeszenia LZS
Kadetki - I runda (1/16): Anna Wereszczaka (MLUKS Nadwiślanin Płock) - Oliwia Hołubowicz (SL Salos Suwałki) 3:0 (11-2, 11-2, 11-9). II runda (1/8): Wereszczaka - Aleksandra Ciura 1:3 (10-12, 9-11, 11-5, 4-11). Katarzyna Bagrowska (Nadwiślanin) - Maja Janiszewska (MLUKS Dwójka Rawa Mazowiecka) 3:1 (11-4, 12-10, 9-11, 11-7). Ćwierćfinał: Bagrowska - Ada Górska (LUKS Warmia Lidzbark Warmiński) 3:0 (11-4, 14-12, 11-5). Półfinał: Katarzyna Galus (LUKS Skrzyszów) - Bagrowska 3:0 (11-5, 13-11, 11-7). Turniej pocieszenia - o miejsca 13-16.: Wereszczaka - Anita Pędzisz (UKS Żaczek Fajsławice) 3:0 (11-2, 11-2, 11-3). O miejsca 9-12.: Wereszczaka - Sandra Hetnał (Lits Anders Jedność Żywiec) 2:3 (15-13, 7-11, 8-11, 11-9, 8-11). O miejsca 3-4.: Katarzyna Hennig (LUKS Chełmno) - Bagrowska 2:3 (11-8, 10-12, 9-11, 11-7, 12-10). Kolejność końcowa: 1. Galus, 2. Karolina Tokarczyk (Lits Anders Jedność), 3-4. Katarzyna Bagrowska, Maja Mańkiewicz (Warmia), ..., 13-16. Wereszczaka. Sklasyfikowano 25 zawodniczek.
Juniorki - I runda (1/16): Ewelina Kiszło (MKS Eurocentr Suchowola) - Sylwia Szelkowska (Nadwiślanin) 0:3 (11-6, 11-7, 11-6). II runda (1/8): Aleksandra Lau (Nadwiślanin) - Aleksandra Jeżewska (KS Ogniwo Chełm) 3:2 (11-9, 9-11, 9-11, 11-9, 11-6); Aleksandra Nowak (LZS Victoria Chróścice) - Szelkowska 3:0 (11-4, 11-3, 11-6). Ćwierćfinały: Zuzanna Chrulska (Warmia) - Lau 3:1 (10-12, 11-7, 11-3, 11-5). Turniej pocieszenia - o miejsca 13-16:.: Nela Grabowiecka (Eurocentr) - Szelkowska 0:3 (6-11, 2-11, 5-11). O miejsca 9-12: Barbara Suchomska (UKS Kusy Laskowice) - Szelkowska 3:0 (11-9, 11-6, 11-8). O miejsca 7-8.: Lau - Agata Wołk (LZS Orion Bukowice) 3:2 (13-11, 6-11, 11-9, 8-11, 12-10). O miejsca 5-6.: Sylwia Szlapa (Victoria) - Lau 2:3 (9-11, 11-7, 7-11, 11-5, 11-9). O miejsca 3-4.: Karolina Zając (UKS Dalachów) - Lau 2:3 (11-8, 8-11, 7-11, 11-8, 10-12). Kolejność końcowa: 1. Nowak, 2. Chrulska, 3-4. Lau, Paulina Stachecka (GLKS Nadarzyn), ..., 13-16. Szelkowska,... Sklasyfikowano 24 zawodniczki.  

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Bez honorowej wygranej. Płocczanki czekają na zielony stolik


O dwa sety więcej niż w pierwszym meczu ugrały dziewczęta Nadwiślanina BS Mazowsze Płock w rewanżowym spotkaniu barażowym o awans do pierwszej ligi tenisa stołowego kobiet. Zespół KS Galaxy MOKS Słoneczny Stok z Białystoku okazał się daleko poza zasięgiem młodych płocczanek, którym w dwumeczu nie udało się wygrać nawet honorowego pojedynku. Teraz nadwiślankom pozostaje głęboka analiza przyczyn porażki i praca nad podniesieniem podupadłego morale oraz... liczenie na dostanie się do wyższej klasy rozgrywkowej kuchennymi drzwiami. Mecz odbył się przy wsparciu Urzędu Miasta Płocka.

Mecz odbył się zgodnie z ceremoniałem a w prezentacji wzięło udział aż sześć zawodniczek Nadwiślanina wraz z najmłodszą z płocczanek 14-letnią Dominiką Wolińską (trzecia z prawej), która dotąd miała okazję zagrać tylko w kilku meczach II ligi

Za zespołem z Białegostoku już przed rozpoczęciem rywalizacji przemawiało wszystko. Wyższe miejsca "galaktycznych" we wszelkich możliwych rankingach, wiek, doświadczenie i umiejętności. A mimo to płocczanki potrafiły zadziwiać zarówno w Białymstoku, jak i w rewanżu w Płocku, wygrywaniem niesamowitych wymian, czy zagraniami na naprawdę wysokim poziomie. Najpewniej w grze nadwiślanek zabrakło pewnej dozy profesjonalizmu, ogrania, a co za tym idzie pewności siebie oraz kontroli nad emocjami, w czym rywalki znacznie je przewyższały. 

Do hali w Borowiczkach przybyła nieliczna, ale pełna koneserów tenisa stołowego, publiczność

Sprawa awansu wyjaśniła się już w pierwszej zakończonej grze rewanżu rozgrywanego w hali MZOS w Płocku - Borowiczkach pomiędzy Katarzyną Bagrowską a Aleksandrą Dąbrowską, w której płocczanka nawiązała walkę zaledwie w pierwszym secie. Podcięło to jakby skrzydła Aleksandrze Lau, która w trzecim secie równolegle prowadzonego pojedynku ze znacznie starszą i bardziej doświadczoną Kamilą Świniarską, już grała na przewagi, ale nie udało jej się przedłużyć pojedynku o kolejną partię. 

Aleksandra Lau i Sylwia Szelkowska nie wykorzystały okazji do rewanżu za minimalną porażkę w Białymstoku z siostrami Świniarskimi. FOT. JERZY STANKOWSKI

Pierwszego seta dla Płocka ugrała Anna Nowakowska w pojedynku z Marzeną Jasińską. Nowakowska zdobyła w niedzielę najwięcej setów z płocczanek, oba swoje pojedynki przegrywając po 2:3, niestety nie potrafiąc piątych setów rozstrzygnąć na swoją korzyść. Również piątego seta nie wygrał debel Lau/Sylwia Szelkowska, który miał okazję do rewanżu za porażkę w Białymstoku z parą sióstr Świniarskich (Świniarska/Jasińska). Drugi płocki debel Katarzyna Bagrowska/Anna Wereszczaka po wyśmienitym wygranym pierwszym secie, pełnym rewelacyjnych zagrań, spoczął na laurach i gdy wziął się w końcu do roboty w czwartej partii było już za późno by pokonać równo grające Aleksandrę Dąbrowską i Lizavetę Karasiovą. 

Lizaveta Karasiova, numer jeden białostockiego zespołu, tym razem w grach z płocczankami musiała oddać dwa sety. FOT. JERZY STANKOWSKI

Wyjątkowo też aż dwie płocczanki znalazły receptę na wygranie jednego seta z Białorusinką, niewątpliwą liderką "galaktycznych". Na swoim koncie zapisały po jednym wygranym na przewagi secie z Karasiovą - Wereszczaka (12:10) i Szelkowska (13-11). Anna Wereszczaka aż dwukrotnie obejmowała w ostatnim swoim pojedynku w meczu prowadzenie 10:7, ale oba sety nie wiadomo jakim cudem przegrała 11-13. Na koniec w emocjonującym pojedynku również nie wiadomo jakim cudem nie wykorzystała prowadzenia 2:1 w setach Anna Nowakowska i płocczanki w pierwszym swoim podejściu do wyższej klasy rozgrywkowej, musiały nie tylko obejść się smakiem, ale i także pogodzić z dość dotkliwymi porażkami. Tym bardziej bolesnymi, bo potrafiły nawiązać walkę z rywalkami i w kilku pojedynkach być bardzo blisko wygranej.

Anna Wereszczaka dwukrotnie była blisko wygrania seta z Kamilą Świniarską. FOT. JERZY STANKOWSKI

Zespół gości w Płocku zachował się jednak bardzo profesjonalnie. Mimo rozstrzygnięcia sprawy awansu już w pierwszym pojedynku, zawodniczki z Białegostoku nie zastosowały żadnej taryfy ulgowej dla pretendentek do pierwszej ligi z Płocka. Grały swoje, bardzo równo i konsekwentnie, karząc młodsze "nadwiślanki" zwycięstwem w najwyższym możliwym wymiarze. Porównując dwie pozostałe pary barażowe, wydaje się, że płocczanki miały najtrudniejszego przeciwnika. Druga liga dla województw podlaskiego i lubelskiego, wygrana przez białostocczanki wydaje się być bardo mocna. Zespół, który z tej ligi wygrał baraże w poprzednim sezonie awansując do pierwszej ligi - Optima Lublin, po jednym tylko sezonie pobytu na tym szczeblu rozgrywek, właśnie świętuje awans do ekstraklasy kobiet. 

Galaktyczne z Białegostoku mimo rozstrzygnięcia sprawy awansu już po pierwszej grze, nie zastosowały żadnej taryfy ulgowej w stosunku do płocczanek. Na zdjęciu Marzena Jasińska. FOT. JERZY STANKOWSKI

Tymczasem właściciel klubu Galaxy nie ukrywa, ze tak naprawdę ma aspiracje gry w ekstraklasie i będzie dążył by jego zespół trafił tam jak najszybciej. W Płocku deklarował, że być może wykupi miejsce od zespołu który wycofa się z najwyższej klasy rozgrywkowej, a wtedy może się okazać, że zwolnione miejsce w pierwszej lidze, zostanie zaoferowane płocczankom. Jest także jeszcze kilka innych scenariuszy wydarzeń, które mogą umożliwić grę w przyszłym sezonie w pierwszej lidze płocczankom. Z niepotwierdzonych informacji wynika, że z wyższych klas rozgrywkowych może się wycofać nawet pięć zespołów. Wszystko to jednak spekulacje i na razie w przyszłym sezonie płocczanki mają prawo gry tylko w drugiej lidze dla województw mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego.  

MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock - KS Galaxy MOKS Słoneczny Stok Białystok 0:10
Aleksandra Lau - Kamila Świniarska 0:3 (5-11, 7-11, 13-15); Katarzyna Bagrowska - Aleksandra Dąbrowska 0:3 (11-13, 7-11, 7-11); Anna Wereszczaka - Lizaveta Karasiova 1:3 (4-11, 12-10, 4-11, 7-11); Anna Nowakowska - Marzena Jasińska 2:3 (11-8, 7-11, 6-11, 11-5, 8-11); Bagrowska/Wereszczaka - Karasiova/Dąbrowska 1:3 (11-5, 2-11, 6-11, 9-11); Lau/Sylwia Szelkowska - Jasińska/Świniarska 2:3 (11-9, 4-11, 10-12, 11-6, 8-11); Szelkowska - Karasiova 1:3 (1-11, 13-11, 6-11, 5-11); Bagrowska - Jasińska 1:3 (8-11, 11-9, 9-11, 7-11); Wereszczaka - Świniarska 0:3 (11-13, 7-11, 11-13); Nowakowska - Dąbrowska 2:3 (11-8, 5-11, 11-9, 10-12, 8-11).

piątek, 7 czerwca 2013

Jak Dawid z Goliatem


Już w niedzielę o godz. 15 najważniejsze spotkanie sezonu dziewcząt Nadwiślanina BS Mazowsze Płock. W hali MZOS przy ulicy Korczaka 10 w Płocku - Borowiczkach podejmą w rewanżowym meczu barażowym o awans do pierwszej ligi - KS Galaxy Białystok. Choć "Galaktyczne" są już pewne awansu po zwycięstwie u siebie 10:0, płocczanki zapowiadają walkę o każdą piłeczkę do samego końca. Za zespołem gości, niestety, przemawia nie tylko wynik z Białegostoku, ale także wiek, doświadczenie i idące za tym umiejętności. Dlatego mecz może przypominać biblijną walkę Dawida z Goliatem, w roli Dawida wystąpią nadwiślanki. Sponsorem wydarzenia zorganizowanego przy wsparciu Urzędu Miasta Płocka jest Bank Spółdzielczy Mazowsze w Płocku.

Gwiazda zespołu z Białegostoku, Białorusinka Lizaveta Karasiova

Wiadomo już jednak, że do Płocka nie przyjedzie Marta Lis, czołowa juniorka w Polsce. Problemy wizowe ma również gwiazda zespołu z Białegostoku, 499. seniorka na światowej liście rankingowej ITTF, Białorusinka Lisaveta Karasiova. Na pewno zatem można spodziewać się przyjazdu do Płocka sióstr Kamili Świniarskiej Marzeny Jasińskiej oraz Aleksandry Dąbrowskiej. Płocki zespół powinien stawić się w komplecie, żadna z zawodniczek nie narzeka na jakiekolwiek urazy.  Płocczanki mogą nie być zatem bez szans na wywalczenie przynajmniej przyzwoitego wyniku, choć nawet wiekowo, najstarsza z nich jest zaledwie rówieśniczką, najmłodszej zawodniczki z Białegostoku. 

Mimo tej różnicy wieku w przegranym do zera meczu w Białymstoku płocczanki bliskie były zwycięstwa w dwóch grach, w których prowadziły już po 2:1 w setach i miały piłki meczowe. Aż 9 z 38 setów rozegranych w pierwszym meczu kończonych było walką na przewagi. Jak atrakcyjna i emocjonująca może być rywalizacja przy pingpongowych stołach pokazał choćby ostatnio transmitowany w TVP Sport finałowy trójmecz mistrzostw Polski seniorów pomiędzy Olimpą-Unią Grudziądz a Dartom Bogorią Grodzisk Mazowiecki. Emocji nie powinno zatem zabraknąć, a w tenisie stołowym, podobnie, jak w ziemnym, zwycięża ten, kto wygrywa ostatnią piłkę.

Płocczanka na podium w Pradze

Wychowanka trenera Grzegorza Lipczyńskiego, tenisistka stołowa Nadwiślanina Płock Anna Wereszczaka stanęła na najniższym stopniu podium turnieju drużynowego kadetek Grand Prix Pragi (Prague Grand Prix). Płocczanka, jako jedyna Polka na turnieju, zagrała w teamie ze Słowaczką Natalie Grigelovą z klubu SOG Nitra. Płocko-słowacki zespół przegrał tylko jeden mecz - z triumfatorkami turnieju, Niemkami z Niedersachsen. W turnieju gry pojedynczej płocczanka zajęła drugie miejsce w turnieju pocieszenia.

Podium turnieju drużynowego Prague Grand Prix 2013. Od lewej: Petrovova, Krodel, Wirlmann, Rose, Wereszczaka, Grigelova, Overhoff, Wiegand

Anna Wereszczaka w Prague Grand Prix zagrała już po raz drugi. Tegoroczny start rozpoczęła niemal identycznie jak rok temu - od zwycięstwa w turnieju drużynowym z Dominiką Koblovską z TJ Ostrava KST. Koniec, niestety był też taki sam, jak rok wcześniej - przegrana w finale turnieju pocieszenia z... Dominiką Koblovską. Praski turniej tradycyjnie okazał się pełen zaskakujących wyników. Jak bardzo, świadczy choćby fakt, że płocczanka w turnieju drużynowym pokonała wyraźnie 3:0 Katharinę Overhoff z niemieckiego Braunschweig, jedyną zawodniczkę, która ograła w Pradze zwyciężczynię turnieju kadetek - Marharitę Baltushite, obecnie 63. kadetkę w europejskim rankingu ETTU, a także 163. rankingu światowego ITTF.  

Mimo, że kadetek było nieco mniej niż w roku ubiegłym, poziom praskiego turnieju był wyższy. Nie brakowało zawodniczek notowanych w rankingach światowym i europejskim, a zeszłoroczna triumfatorka odpadła tym razem w ćwierćfinale. 

Płocko-słowacka drużyna rozpoczęła turniej bardzo dobrze - od dwóch zwycięstw - 3:1 z TJ Ostrava i 3:0 z KSTS Vlasim, zapewniających sobie udział w finale turnieju. Trzeci mecz w grupie przeciw Niemkom Niedersachsen, jak się później okazało zwyciężczyniom rywalizacji, nie poszedł po myśli słowiańskiego zespołu. Najpierw Natalie Grigelova uległa 2:3 Jule Wirlmann, późniejszej finalistce singla,  potem takim samym stosunkiem setów Ania Wereszczaka przegrała z Lottą Rose, mimo, że w pierwszej partii Polka rozniosła rywalkę wygrywając ją 11-1. Porażka 0:3 liczyła się niestety w rozgrywkach grupy finałowej, w której zespoły grały systemem każdy z każdym i praktycznie pozbawiła Natalię i Anię szansy walki o złoty medal. 

Rywalizacja o miejsca na podium miała bardzo emocjonujący przebieg. Po remisie 2:2 z kolejnym niemieckim zespołem Braunschweig, Polka i Słowaczka wygrywając trzeci mecz zapewniały sobie srebro, a remisując mogły być pewne brązu, choć nie do końca. Na stole obok trwał bowiem mecz pomiędzy niemieckimi zespołami Braunschweig i Niedersachsen. Ten drugi zespół po dwóch zwycięstwach miał już zapewnione złoto. Gdyby przegrał, brąz trafiłby do Braunschweigu. Na szczęście nie doszło do żadnego układu pomiędzy Niemkami, choć dość zaskakująco Overhoff pokonała Wirlmann. 

Turniej w Pradze sprzyjał nawiązywaniu przyjaźni i znajomości. Na zdjęciu Anna Wereszczaka ze swoją partnerką w drużynie Natalie Grigelovą, triumfatorką turnieju singla mlodziczek

Tymczasem mecz o wszystko Polki i Słowaczki tym razem z czesko-niemiecką drużyną SKST Banik Havirov/Braunschweig zaczął się od przegranej płocczanki z Nikitą Petrovovą 2:3. Po dwóch kolejnych zwycięstwach Grigelovej, również po 3:2, w czwartym pojedynku, decydującym o srebrnym medalu, niemalże padająca z nóg płocczanka (turniej kończył się około godziny 21.), ugrała tylko jednego seta z Lisą Krodel. Remis 2:2 przy przegranej 1:3 Braunschweig-u dał jednak Polce i Słowaczce brązowy medal. 

Podium turnieju pocieszenia kadetek. Anna Wereszczaka i Dominika Koblovska

W turnieju gry pojedynczej płocczanka nieoczekiwanie przegrała 1:3 mecz o wyjście z grupy z Veroniką Bośinovą z SKST Vlasim, z którą wcześniej wygrała w turnieju drużynowym i w ten sposób znalazła się w turnieju pocieszenia. Tam nie z drobnymi tylko problemami w pierwszej rundzie, dotarła do finału, gdzie znów spotkała się z Koblovską... 

Prague Grand Prix 2013. Kadetki, turniej drużynowy, grupa A.
Nadwiślanin Płock/Słowacja - TJ Ostrava KST 3:1
Natalie Grigelova - Kristina Synkova 3:0 (11-7, 11-3, 11-5); Anna Wereszczaka - Dominika Koblovska 3:0 (11-8, 11-6, 12-10); Grigelova - Koblovska 1:3 (4-11, 3-11, 13-11, 6-11); Wereszczaka - Synkova 3:1 (11-7, 10-12, 12-10, 11-1).
Nadwiślanin/Słowacja - SKST Vlasim 3:0 
Anna Wereszczaka - Kamila Zelingrova 3:2 (11-3, 7-11, 9-11, 11-5, 11-7), Natalie Grigelova - Veronika Bośinova 3:1 (11-8, 11-8, 6-11, 11-8); Wereszczaka - Bośinova 3:1 (11-5, 8-11, 11-7, 11-3). 
Niedersachsen - Nadwiślanin/Słowacja 3:0
Jule Wirlmann - Natalie Grigelova 3:2 (11-8, 8-11, 9-11, 16-14, 11-4); Lotta Rose - Anna Wereszczaka 3:2 (1-11, 11-4, 10-12, 12-10, 11-8); Wirlmann - Wereszczaka 3:0 (11-6, 11-9, 11-8).
Pozostałe wyniki w grupie: Vlasim - Niedersachsen 0:3 (1-9); Ostrava - Niedersachsen 1:3 (5-9); Vlasim - Ostrava 2:2 (10-9). Kolejność w grupie: 1. Niedersachsen, 2. Nadwiślanin/Słowacja (oba zespoły awans do grupy finałowej), 3. Vlasim, 4. Ostrava.
Grupa finałowa
Nadwiślanin Płock/Słowacja - Braunschweig I 2:2
Natalie Grigelova - Katharina Overhoff 2:3 (11-7, 11-2, 8-11, 4-11, 3-11); Anna Wereszczaka - Marie-Sophie Wiegand 0:3 (5-11, 2-11, 5-11); Grigelova - Wiegand 3:1 (12-10, 5-11, 12-10, 11-8); Wereszczaka - Overhoff 3:0 (11-1, 11-4, 11-9).
SKST Banik Havirov/Braunschweig - Nadwiślanin Płock/Słowacja 2:2
Nikita Petrovova - Anna Wereszczaka 3:2 (11-5, 11-7, 11-13, 11-13, 11-5); Lisa Krodel - Grigelova 2:3 (11-4, 11-6, 7-11, 9-11, 7-11); Petrovova - Grigelova 2:3 (5-11, 11-4, 8-11, 11-6, 8-11); Krodel - Wereszczaka 3:1 (11-13, 11-6, 11-7, 11-6).
Pozostałe wyniki grupy finałowej: Niedersachsen - Banik/Braunschweig 3:1; Braunschweig I - Banik/Braunschweig 1:3; Niedersachsen - Braunschweig 3:1.
Kolejność końcowa: 1. Niedersachsen, 2. Banik/Braunschweig, 3. Nadwiślanin Płock/Słowacja, 4. Braunschweig.
Turniej gry pojedynczej. Kadetki - eliminacje, grupa C: Anna Wereszczaka (Nadwiślanin Płock) - Marie Sophie Wiegand (Braunschweig) 1:3 (9-11, 7-11, 11-7, 8-11); Wereszczaka - Kristyna Synkova (TJ Ostrava KST) 3:0 (11-5, 11-6, 11-6); Wereszczaka - Veronika Bośinova (SKST Vlasim) 1:3 (5-11, 7-11, 11-5, 10-12). Pozostałe mecze: Synkova - Wiegand 0:3, Bośinova - Wiegand 0:3, Synkova - Bośinova 0:3. Kolejność w grupie: 1. Wiegand, 2. Bośinova (awans do turnieju głównego), 3. Wereszczaka, 4. Synkova.
Turniej pocieszenia, ćwierćfinał: Wereszczaka - Karolina Kasnerova (STC Slany) 3:1 (11-7, 11-4, 7-11, 15-13). Półfinał: Wereszczaka - Kamila Zelingrova (SKST Vlasim) 3:0 (11-6, 11-6, 11-6). Finał: Wereszczaka - Dominika Koblovska (Ostrava) 2:3 (11-6, 7-11, 6-11, 12-10, 6-11).
Kolejność końcowa: Marharita Baltushite (Białoruś), 2. Wirlmann, 3. Rose, Petrovova, ..., 12. Wereszczaka...

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Na tarczy z Białegostoku


Zacięta, pełna emocji walka o każdą piłeczkę trwała blisko trzy godziny. W dwóch pojedynkach płocczanki prowadziły już po 2:1 w setach, ale w decydujących końcówkach rozstrzygniętych w walce na przewagi, zabrakło postawienia przysłowiowej kropki nad "i". Dziewczęta Nadwiślanina BS Mazowsze Płock wróciły z Białegostoku na tarczy przegrywając 0:10 pierwszy mecz barażowy o awans do pierwszej ligi z tamtejszym KS Galaxy. Rewanż w niedzielę w hali MZOS w Borowiczkach. Wyjazd odbył się przy wsparciu Urzędu Miasta Płocka.

Zespół KS Galaxy przystąpił do meczu z Nadwiślaninem BS Mazowsze Płock w pełnym składzie. Od lewej: Lizaveta Karasiova, Aleksandra Dąbrowska, Marzena Jasińska, Kamila Świniarska, Marta Lis

Jeśli płocczanki marzą jeszcze o awansie do pierwszej ligi, muszą dokonać w rewanżu niemal cudu - wygrać 10:0 oddając rywalkom mniej niż 8 setów, bo tyle udało im się ugrać w Białymstoku. Mimo to zapowiadają walkę do końca ze znacznie wyżej notowanymi we wszelkich rankingach rywalkami. 

W Białymstoku zaczęło się dobrze. Płocka kadetka Katarzyna Bagrowska wygrała na przewagi pierwszego seta z Martą Lis, piętnastą juniorką w kraju. Niestety, na kolejnego seta dla płocczanek trzeba było czekać do pojedynku Anny Nowakowskiej z Kamilą Świniarską, zawodniczką z przeszłością w żeńskiej ekstraklasie. Jedną partię ugrała także juniorka Aleksandra Lau w grze przeciw Białorusince Lizavecie Karasiovej, która dopiero co skończyła wiek juniorki, a zdobyte w międzynarodowych zawodach punkty plasują ją na 228, miejscu wśród seniorek Europy i na 499 na świecie.

Sensacyjne prowadzenie 2:1 w setach (wygranie drugiego seta do czterech!) nad znaną w pingpongowym świecie parą sióstr Świniarskich stało się tymczasem udziałem płockiego debla - Sylwia Szelkowska/Aleksandra Lau. Płocczanki mimo piłki meczowej w czwartym secie, nie dały jednak rady zamienić uzyskanej przewagi na zwycięstwo. Również trudne warunki postawiły w deblu Marcie Lis i Aleksandrze Dąbrowskiej, brązowym medalistkom mistrzostw Polski juniorek w grze podwójnej, płockie kadetki Katarzyna Bagrowska i Anna Wereszczaka. Drugiego seta przegrały ledwo na przewagi, w trzecim gromiąc rywalki 11:3. O porażce zadecydował kiepski początek czwartej partii w wykonaniu płocczanek, które w końcówce doszły jednak rywalki na 9-10, ale kropki nad "i" nie postawiły. 

Największe jednak emocje wzbudził ostatni pojedynek - Katarzyny Bagrowskiej z Kamilą Świniarską. Trzy z pięciu setów kończyły się walką na przewagi. Płocczanka prowadziła 2:1 w setach i w ostatniej partii miała piłki meczowe. Gospodarzom jednak i ściany pomagają. Płocczanka przy głośnym dopingu publiczności nie zdołała obronić pierwszego meczbola dla białostocczanki i nadwiślanki musiały pogodzić się z gorzką porażką 0:10, choć pokazały, że niewiele zabrakło by wynik ten wyglądał zupełnie inaczej i nikt nie mógłby mieć pretensji za to do gospodarzy spotkania.

KS Galaxy Białystok - MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock  
Marta Lis - Katarzyna Bagrowska 3:1 (11-13, 11-7, 11-4, 11-2); Aleksandra Dąbrowska - Anna Wereszczaka 3:0 (11-5, 11-5, 13-11); Kamila Świniarska - Anna Nowakowska 3:1 (11-1, 11-4, 12-14, 11-3); Lizaveta Karasiova - Aleksandra Lau 3:1 (11-2, 8-11, 11-9, 11-7); Marzena Jasińska/Świniarska - Sylwia Szelkowska/Lau 3:2 (11-7, 4-11, 7-11, 12-10, 11-6); Lis/Dąbrowska - Bagrowska/Wereszczaka 3:1 (11-2, 13-11, 3-11, 11-9); Lis - Nowakowska 3:0 (11-3, 11-4, 11-5); Dąbrowska - Lau 3:0 (11-4, 11-7, 11-4); Świniarska - Bagrowska 3:2 (14-12, 7-11, 10-12, 11-9, 12-10); Karasiova - Wereszczaka 3:0 (11-7, 11-7, 11-6).