sobota, 28 lutego 2009

Kasia dominator

Katarzyna Bagrowska wygrywając po raz trzeci z rzędu Wojewódzki Turniej Klasyfikacyjny w kategorii żak (rocznik 1998 i młodsze) potwierdziła swą dominację wśród rówieśniczek uprawiających tenis stołowy w województwie mazowieckim. Przeciwniczki mogły emocjonować się jedynie rywalizacją o drugie miejsce w turnieju. Kasia w zawodach rozgrywanych w Nasielsku przegrała tylko dwa sety.





Tym razem w charakterze pucharu wystąpiły statuetki.
Szczęśliwa Kasia w promieniach lutowego słońca





Tym razem Kasia przegrała seta w grze przeciw Klaudii Ciesielskiej z Ożarowianki oraz, tak jak na poprzednim wuteku - Klaudii Rokickiej z KS Puznówka 1996. Niestety gorszy wynik zanotowała jej koleżanka z trzecioligowej drużyny Anna Wereszczaka zajmując ostatecznie miejsce w przedziale 7-8.

Kasia jest niekwestionowaną liderką tabeli klasyfikacyjnej żaczek po III i ostatnim w tym roku WTK. Ania spadła z 4. na piątą pozycję. Żaczkom pozostała w bieżącym sezonie rywalizacja w Mistrzostwach Województwa. Turniej odbędzie się 4 kwietnia również w Nasielsku. Pierwsze trzy dziewczynki z Mistrzostw Województwa wezmą udział w turnieju o puchar "Przeglądu Sportowego" - nieoficjalnych mistrzostwach Polski w tej kategorii wiekowej.


* * *


Starsze dziewczęta również nie próżnowały w minionym tygodniu. Ola Lau i Sylwia Szelkowska w drużynie z Kasią Bagrowską, reprezentując Szkołę Podstawową nr 20 w Płocku wywalczyły awans do finału wojewódzkiego drużynowych mistrzostw szkół podstawowych. Turniej odbył się w Jeżewie, a płocczanki nie przegrały w nim seta.

poniedziałek, 16 lutego 2009

Uniknęły rzezi

Nie jest lekko w rundzie rewanżowej dziewczętom Nadwiślanina BS Mazowsze. Tym razem uległy na wyjeździe Alfie Gostynin 3:7. Po zakończeniu pierwszej z gier deblowych zanosiło się na istny pogrom młodziutkich tenisistek stołowych z Płocka. Gospodynie prowadziły już 5:0!


Nadwiślanin BS Mazowsze



Alfa Gostynin w meczu z Nadwiślaninem.
Od lewej: Lidia Durmaj, Magdalena Karpińska,
Karolina Garstka, Anna Zawitowska, Katarzyna Marciniak


Niewątpliwie nie udał się rewanż za porażkę u siebie 3:7 w pierwszej rundzie, a zachowane zostało status quo między zespołami. Niespodzianki nie było. To już trzecia porażka z rzędu Nadwiślanina Płock, ale ważne jest doświadczenie i ogranie, jakie nabywają ligowe debiutantki z Płocka. Z każdego meczu można, a z porażek koniecznie trzeba wyciągąć wnioski.

Podobnie jak jesienią Ola Lau nie pokonała Lidii Durmaj i jej koleżanka z Gostynina pozostała w gronie trzech nie pokonanych przez Olę zawodniczek III ligi. Ola wygrała trzeciego seta, ale w czwartym, gdy doszło do gry na przewagi zabrakło jej nieco szczęścia i pierwszy duży punkt meczu padł łupem gospodyń.

Nadwiślaninowi nie pomogło eksperymentalne ustawienie Katarzyny Bagrowskiej na pierwszym stole z Aleksandrą Lau. Dziewczęta, grając ze sobą w parze w lidze po raz pierwszy nie sprostały w grze podwójnej Lidii Durmaj i Annie Zawitowskiej. Wygrały na przewagi trzeciego seta, ale w czwartym zdecydowanie lepsze okazały się dziewczęta z Gostynina, nie marnując szansy na wygranie gry.

Wcześniej Kasia Bagrowska nie znalazła recepty na Annę Zawitowską, z którą raz w przeszłości wygrała, ale w lidze sukcesu tego nie powtórzyła.

Na drugim stole, tak jak w Płocku, trener Alfy wystawił swoją najlepszą zawodniczkę Karolinę Garstkę i ta nie dała szans Sylwi Szelkowskiej. Również Anna Wereszczaka mimo zaciętego ostatniego seta (przegrana na przewagi 14:16) nie była w stanie pokonać starszej od siebie o 10 lat Katarzyny Marciniak. W ten sposób po pierwszych pięciu grach zanosiło się niemalże na przysłowiową rzeź niewiniątek z Płocka. Zawodniczki Alfy objęły bowiem prowadzenie 5:0 i w drugiej części meczu płocczanki walczyły już tylko o przyzwoity wynik.

Bardzo dobrze w grze podwójnej zaprezentowały się Szelkowska i Wereszczaka pewnie pokonując Marciniak i Magdalenę Karpińską, która zastąpiła Garstkę. Drugi punkt zdobyła Ola Lau, planowo i pewnie pokonując Zawitowską. Kasia Bagrowska, niestety, nie była w stanie sprawić niespodzianki w meczu z Lidią Durmaj, ale za to Ania Wereszczaka stoczyła zacięty pojedynek z Karpińską. Wygrała nawet seta i to dość pewnie (prowadzenie6:0), ale potem starsza i bardziej doświadczona przeciwniczka zagrała uważniej i nie dała Ani sprawić potencjalnie dużej niespodzianki.

W ostatniej grze meczu Sylwia Szelkowska zagrała bardzo ambitnie i konsekwentnie, dzięki czemu pokonała 3:0 Katarzynę Marciniak. Pierwszy set tego pojedynku zapisze się w statystykach Nadwiślanina. Sylwia wygrała go stosunkiem 19:17 i był to najdłuższy pod względem liczby punktów set rozegrany przez zawodniczki Nadwiślanina w III lidze. Sylwia pobiła swój własny rekord z 9 listopada, kiedy to w Radomiu w meczu z drugim zespołem Broni wygrała 17:15 trzeciego i ostatniego seta w pojedynku z Klaudyną Struniewicz.

Mimo porażki Nadwiślanin BS Mazowsze zachował piąte miejsce w tabeli.
Gostynin
15 lutego 2009 r.
UKS Alfa Gostynin – Nadwiślanin BS Mazowsze Płock 7:3
Lidia Durmaj – Aleksandra Lau 3:1 (11-7, 11-6, 8-11, 12-10); Karolina Garstka – Sylwia Szelkowska 3:0 (11-4, 11-8, 12-10); Anna Zawitowska – Katarzyna Bagrowska 3:1 (11-6, 6-11, 11-5, 12-10); Katarzyna Marciniak – Anna Wereszczaka 3:0 (11-7, 11-8, 16-14); Durmaj/Zawitowska – Lau/Bagrowska 3:1 (11-8, 11-3, 10-12, 11-8); Magdalena Karpińska/Marciniak – Szelkowska/Wereszczaka 1:3 (11-13, 11-8, 8-11, 6-11); Durmaj – Bagrowska 3:0 (11-7, 11-5, 11-4); Karpińska – Wereszczaka 3:1 (11-7, 8-11, 11-4, 11-9); Zawitowska – Lau 0:3 (2-11, 8-11, 7-11); Marciniak – Szelkowska 0:3 (17-19, 6-11, 11-13).
Średnia wieku: Alfa - 15 lat, Nadwiślanin – 11.

niedziela, 8 lutego 2009

Bez punktów z koszulkami

Pierwszy mecz w 2009 roku nie potoczył się po myśli Nadwiślanina BS Mazowsze Płock. Potwierdza się, że runda rewanżowa jest dla nas trudniejsza. Płocczanki przegrały 4:6 ze swoimi koleżankami z Nadwiślanina Słubice.

Mecz rozegrano w niecodziennej scenerii. Gościny tenisistkom użyczyła hala sportowa w Borowiczkach, gdzie dziewczęta z Nadwiślanina BS Mazowsze, uczennice Szkoły Podstawowej nr 20 w Płocku, nie tylko na co dzień trenują, ale także uczą się na lekcjach wychowania fizycznego.




Nadwiślanin BS Mazowsze w hali w Borowiczkach

Dla tenisistek ze Słubic hala również była znajoma. To w niej regularnie biorą udział w rozgrywkach Grand Prix Płocka, a także w wojewódzkich turniejach klasyfikacyjnych, jakie udaje się czasem miejscowym działaczom ściągnąć do Płocka.



Zespół gości: UKS Nadwiślanin Słubice










I tak właśnie się złożyło, że mecz rozegrywano równocześnie z Turniejem Rodzinnym i Grand Prix Płocka. Kibiców, a raczej grających na sąsiednich stołach nie brakowało. Wszystkie dziewczęta brały udział w turnieju Grand Prix, ale najtrudniejszy był to dzień dla Oli Lau, która jeszcze wraz ze swoim bratem zagrała w turnieju rodzinnym, zresztą z dużym powodzeniem, bo zajmując czwarte miejsce.

Przed meczem prezes płockiego Nadwiślanina Andrzej Oliwkowski uroczyście wręczył swoim zawodniczkom nowe koszulki z nadrukowanymi nazwiskami. Może ten fakt rozproszył koncentrację dziewcząt, a może sceneria, dość stwierdzić, że lepszymi okazały się dziewczęta ze Słubic, które jednocześnie wzięły rewanż za porażkę 4:6 w Słubicach w pierwszej rundzie.











Prezes klubu
Andrzej Oliwkowski
wręcza koszulki,
obok prezesa trener
Grzegorz Lipczyński









W nowych koszulkach
dziewczęta prezentują się
znakomicie




Zaczęło się bardzo obiecująco. Pewnie swe gry wygrały Aleksandra Lau i Katarzyna Bagrowska. Ola Lau pokonała swoją o dwa lata młodszą immienniczkę ze Słubic Aleksandrę Karasek, zaś Kasia pokonała starszą o pięć lat Klaudię Kamińską i po pierwszych dwóch grach było 2:0 dla Nadwiślanina BS Mazowsze.

Trener zespołu ze Słubic wyciągnął widać wnioski z porażki w Słubicach i dokonał roszady pomiędzy stołami w stosunku do pierwszego meczu. Ola Karasek zagrała na teoretycznie silniejszym stole numer 1, a Klaudia Kamińska wylądowała przy stole numer 2. Jak się okazało były to bardzo trafne posunięcia.

Następne dwie gry wygrały bowiem słubiczanki i w meczu zrobił się remis, który utrzymał się również po dwóch grach podwójnych. Adrianna Adamczyk bez problemu pokonała Anię Wereszczaka, również Sylwia Szelkowska urwała tylko jednego seta Magdzie Szczodrowskiej, choć pasjonujący przebieg miał drugi set tego pojedynku, rozstrzygnięty na korzyść Magdy 16:14.

W grze podwójnej Ola Lau z Sylwią Szelkowską pewnie pokonały Olę Karasek z Magdą Szczodrowską, ale debel Kamińska/Adamczyk (14 i 11 lat) okazał się za mocny dla dziesięciolatek z Nadwiślanina, Kasi Bagrowskiej i Ani Wereszczaka. W Słubicach płocczanki wygrały debla przeciw Adzie Adamczyk i Oli Karasek, w Płocku po wymianie Oli na Klaudię urwały tylko seta swoim przeciwniczkom.

Po grach podwójnych rozpoczął się dla nas horror. Ola Lau przegrała dwa pierwsze sety przeciw Magdalenie Szczodrowskiej. Na szczęście Ola pozbierała się w trzech kolejnych setach i odprawiła starszą od siebie o dwa lata koleżankę ze Słubic, wygrywając pojedynek 3:2. Jak zwykle nie zawiodła zdobywając komplet punktów w swoich grach. Był to jednak ostatni „duży” punkt zdobyty przez płocczanki.

Koncertowo w końcówce meczu zagrały Karasek i Adamczyk. Pierwsza z nich sprawiła niemałą niespodziankę pokonując starszą od siebie Sylwię Szelkowską i to stosunkiem 3:0. Ada rozstrzygnęła na swoją korzyść ciężki pięciosetowy pojedynek z Kasią Bagrowską i w meczu zrobiło się 5:4 dla słubiczanek. Co ciekawe, nieco później, w tej samej hali, ale w turnieju Grand Prix i Sylwia i Kasia pokonały swoje rywalki...

W ostatniej grze meczu Ania Wereszczaka nie miała wielkich szans z Klaudią Kamińską, choć otarła się o wygranie pierwszego seta w którym prowadziła już 10:8.

Dziewczęta z Nadwiślanina Słubice wygrały już drugi mecz z rzędu, płocczanki drugi mecz z rzędu przegrały. Obie drużyny zachowały swoje miejsca w tabeli – Nadwiślanin BS Mazowsze Płock jest piąty z dorobkiem 8 punktów, Nadwiślanin Słubice ma o dwa punkty mniej i zajmuje szóste miejsce.


7 lutego 2009 r.

MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock
– UKS Nadwiślanin Słubice
4:6

Aleksandra Lau – Aleksandra Karasek 3:0 (11-5, 11-7, 12-10); Katarzyna Bagrowska – Klaudia Kamińska 3:0 (11-7, 11-6, 12-10); Sylwia Szelkowska – Magdalena Szczodrowska 1:3 (7-11, 14-16, 11-6, 5-11); Anna Wereszczaka – Adrianna Adamczyk 0:3 (7-11, 6-11,6-11); Lau/Szelkowska – Karasek/Szczodrowska 3:1 (11-8, 11-9, 10-12, 11-5); Bagrowska/Wereszczaka – Kamińska/Adamczyk 1:3 (11-9, 9-11, 7-11, 7-11); Lau – Szczodrowska 3:2 (10-12, 8-11, 11-9, 11-8, 11-9); Bagrowska – Adamczyk 2:3 (7-11, 11-8, 8-11, 11-9, 6-11); Szelkowska – Karasek 0:3 (8-11, 10-12, 7-11); Wereszczaka – Kamińska 0:3 (10-12, 8-11, 8-11).