czwartek, 24 grudnia 2009

Wesołych Świąt!

Wesołych, Zdrowych i Spokojnych


Świąt Bożego Narodzenia


oraz


Wszelkiej Pomyślności w Nowym 2010 Roku

życzy

zespoł tenisa stołowego kobiet
Nadwiślanin BS Mazowsze Płock

Zabrakło odrobiny szczęścia

To był mecz o cztery punkty i emocji nie zabrakło. Tradycyjnie jednak w Radomiu dziewczętom Nadwiślanina zabrakło odrobiny szczęścia aby z dalekiej wyprawy przywieźć choć jeden punkt za remis. Rok temu przegrały tutaj w III lidze z drugim zespołem Broni 4:6.

Drugi rok z rzędu dziewczęta Nadwiślanina stoczyły emocjonujący mecz w Radomiu. Tym razem komplet gier wygrała Kasia Bagrowska (druga z prawej)

Oba zespoły - Broni Radom i Nadwiślanina przed meczem miały tę samą liczbę punktów. Lepszą różnicę wygranych/przegranych gier miały jednak radomianki. Młode płocczanki stanęły znów przed bardzo trudnym zadaniem rywalizacji ze starszymi i bardziej doświadczonymi zawodniczkami.


Skład pierwszego zespołu Broni Radom, który wystąpił w meczu przeciw
płocczankom. Od lewej Marta Marszałkiewicz, Ewa Bielak, Katarzyna Osińska i
Agnieszka Przybyś

Zaczęło się obiecująco. Na drugim stole Kasia Bagrowska pokonała w pięciosetowym pojedynku Martę Marszałkiewicz. Na pierwszym silniejszym stole Ola Lau nie sprostała jednak Ewie Bielak, choć w trzecim secie, rozstrzygniętym na korzyść radomianki po grze na przewagi nawiązała walkę z przeciwniczką.

Po pierwszej serii gier singlowych wynik meczu brzmiał jednak 3:1 dla Broni. Ani Sylwia Szelkowska, ani Ania Wereszczaka nie były w stanie nawiązać walki ze swoimi przeciwniczkami. Lepiej było już w grach podwójnych. Szansę na wywiezienie z Radomia zostały zachowane dzięki zwycięstwu na drugim stole Kasi z Anią nad deblem Marszałkiewicz / Agnieszka Przybyś.

Na początku drugiej serii gier Sylwia Szelkowska postawiła bardzo trudne warunki Ewie Bielak. Dwa pierwsze sety były bardzo długie i zakończyły się wygranymi radomianki po grze na przewagi. W pierwszym Bielak musiała wygrać aż 16 piłek, by wygrać z płocczanką. W trzecim Sylwii zabrakło chyba nieco wiary w zwycięstwo i sprawa dużych punktów w Radomiu została przesądzona. Na drugim stole bowiem Ani Wereszczaka starczyło "pary" jedynie na nawiązanie walki w pierwszym secie w grze przeciwko Marszałkiewicz.

Mecz był już rozstrzygnięty, zawodniczki Broni zwyciężyły już w 6 grach i mecz wygrały, gdy do walki w ostatnich grach przystąpiły Ola i Kasia. I obie stoczyły pasjonujące pięciosetowe pojedynki. Oli do zwycięstwa z Przybyś zabrakło wygrania jednej piłki w piątym secie. Kasi udało się nie dopuścić na gry na przewagi w ostatnim secie przeciw swojej imienniczce Osińskiej i w Radomiu zdobyła, wszystkie punkty, jakie tylko mogła.

Była to ostatnia kolejka I rundy II ligi kobiet. MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock zakończył ją na szóstym miejscu, wyprzedzając ekipy Spójni Warszawa i Returnu Piaseczno.
Radom, 20 grudnia 2009 r.
KTS Broń Radom
- MLUKS
Nadwiślanin BS Mazowsze Płock
7:3

Ewa Bielak - Aleksandra Lau 3:0 (11-6, 11-8, 12-10), Marta Marszałkiewicz - Katarzyna Bagrowska 2:3 (11-9, 11-4, 8-11, 8-11, 7-11), Agnieszka Przybyś - Sylwia Szelkowska 3:0 (11-5, 11-2, 11-3), Katarzyna Osińska - Anna Wereszczaka 3:0 (11-4, 11-7, 11-4), Bielak/Osińska - Lau/Szelkowska 3:0 (11-8, 11-7, 11-7), Przybyś/Marszałkiewicz - Bagrowska/Wereszczaka 0:3 (5-11, 11-13, 9-11), Bielak - Szelkowska 3:0 (16-14, 12-10, 11-8), Marszałkiewicz - Wereszczaka 3:0 (11-9, 11-2, 11-7), Przybyś - Lau 3:2 (11-7, 8-11, 11-8, 8-11, 14-12), Osińska - Bagrowska 2:3 (8-11, 11-5, 7-11, 11-7, 8-11).

wtorek, 15 grudnia 2009

Ola na pierwszoligowym poziomie?

Nie zawsze wygrywa się ze starszymi przeciwniczkami... Udowodnił to bardzo ambitnym dziewczętom Nadwiślanina BS Mazowsze zespół LUKS Warmia III Lidzbark Warmiński. Rywalki jako czwarte w drugiej lidze pokonały płocczanki stosunkiem gier 9:1. Honorowy punkt dla Nadwiślanina zdobyła Katarzyna Bagrowska wygrywając z Aleksandrą Trochim 3:2. W składzie gości wystąpiły aż trzy zawodniczki, które mają za sobą występy w I lidze tenisa stołowego. Pierwszy zespół Warmi występuje w ekstraklasie. Był to ostatni mecz u siebie pierwszej rundy dziewcząt Nadwiślanina.

Zespół Warmi przystąpił do meczu bardzo skoncentrowany, a potem dziewczęta
bardzo cieszyły się ze zwycięstwa. Od lewej: Emilia Domysławska, Aleksandra
Trochim, Marta Lis i Alicja Czarnomska

Już podczas rozgrzewki widać było, że przeciwniczki podchodzą bardzo poważnie do pojedynku w Płocku. Ale mecz zaczął się bardzo dobrze dla płocczanek. Pierwsze sety w rozgrywanych równolegle pojedynkach wygrały i Ola Lau na pierwszym stole i Kasia Bagrowska na drugim. Ola nie dała jednak rady Alicji Czarnomskiej, która w trwającym sezonie ma już za sobą dwa zwycięstwa w pierwszej lidze. W hali Ekonomika można było jednak podziwiać grę na bardzo wysokim poziomie między tymi zawodniczkami. Kto wie, czy już nie na poziomie pierwszoligowym! Zwyciężyła jednak "rutyna" przeciwniczki z Warmi, z której Ola wycisnęła siódme poty.

Dziewczęta Nadwiślanina jak zwykle uśmiechnęte. Przed meczem i po...

Na szczęście mimo czterech piłek meczowych dla przeciwniczki w piątym secie (od stanu 6:10 dla Trochim) Kasi udało się w pierwszej grze zwyciężyć i po dwóch pierwszych pojedynkach wynik meczu brzmiał 1:1. To było jednak wszystko na co było stać tego dnia płocczanki w walce ze starszymi rywalkami. Ze starszymi, bo znów najmłodsza z przeciwniczek była o rok starsza od najstarszej zawodniczki Nadwiślanina.

W ósmej grze spotkania Oli Lau udało się jeszcze urwać seta Marcie Lis, znów w pojedynku stojącym na bardzo wysokim poziomie. Ania Wereszczaka w dwóch setach doprowadziła do gry na przewagi. Na przewagi walczyły także Kasia z Anią w jednym secie gry podwójnej, a i Sylwi Szelkowskiej też niewiele zabrakło do gry na przewagi przeciw Czarnomskiej.

To były jednak wszystkie pozostałe momenty meczu, w których młode płocczanki postawiły trudne warunki rywalkom. Najbardziej jednak cieszy bardzo dobra postawa Oli, która mimo, że nie zyskała nawet małego punktu, potrafiła prowadzić równorzędną walkę z o wiele bardziej doświadczonymi przeciwniczkami oraz to że płocczanki znów nie przegrały do zera!

Po zwycięstwie Broni Radom nad Spójnią II Warszawa, dziewczęta spadły o jedno miejsce w tabeli mając gorszy stosunek gier od radomszczanek, które z taką samą liczbą punktów zastąpiły płocczanki na piątym miejscu. Właśnie z Bronią Radom przyjdzie się teraz zmierzyć Nadwiślaninowi, tym razem w ostatnim meczu wyjazdowym rundy jesiennej.


13 grudnia 2009 r.
Nadwiślanin BS Mazowsze Płock
- Warmia III Lidzbark Warmiński
1:9


Aleksandra Lau - Alicja Czarnomska 1:3 (11-4, 7-11, 8-11, 8-11), Katarzyna Bagrowska - Aleksandra Trochim 3:2 (11-9, 8-11, 9-11, 14-12, 12-10), Sylwia Szelkowska - Marta Lis 0:3 (3-11, 6-11, 4-11), Anna Wereszczaka - Emilia Domysławska 0:3 (7-11, 10-12, 8-11), Lau/Szelkowska - Czarnomska/Lis 0:3 (7-11, 9-11, 7-11), Bagrowska/Wereszczaka - Domysławska/Trochim 0:3 (7-11, 7-11, 10-12), Lau - Lis 1:3 (6-11, 13-11, 3-11, 4-11), Bagrowska - Domysławska 0:3 (8-11, 8-11, 8-11), Szelkowska - Czarnomska 0:3 (1-11, 9-11, 3-11), Wereszczaka - Trochim 0:3 (3-11, 11-13, 8-11).

piątek, 11 grudnia 2009

Prezydent nagrodził tenis stołowy!

Kasia, Ola, Ania i Sylwia oraz ich trener Grzegorz Lipczyński znaleźli się wśród 222 płockich sportowców, trenerów i działaczy uhonorowanych nagrodami prezydenta Płocka Mirosława Milewskiego za osiągnięcia w sezonie 2008/2009. Podczas uroczystości wręczenia nagród - sportowej Wigilii listy gratulacyjne wraz z czekami wręczył dziewczętom zastępca prezydenta Piotr Kubera.



Jest to pierwsze tak ogromne wyróżnienie dziewcząt i trenera, a także tenisa stołowego w Płocku. Prezydent nagrodzał tylko najlepszych, stąd znalezienie się w tym gronie jest już zaszczytem młodziutkich tenisistek.

Przypomnijmy zatem ich sukcesy, w kolejności w jakiej zostały ocenione przez komisję przyznającą nagrody.

Katarzyna Bagrowska (rocznik 1998):

  • srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski Uczniowskich Klubów Sportowych (do lat 10)

  • brązowy medal nieoficjalnych indywidualnych mistrzostw Polski w kategorii żak - do lat 10 (Ogólnopolski Turniej o Puchar Przeglądu Sportowego i PZTS)

  • złoty medal indywidualnych Mistrzostw Województwa Mazowieckiego w kategorii żak.

  • 22 miejsce w ogólnopolskim finale Mini Olypic Games (nieoficjalnych indywidualnych mistrzostw Polski do lat 11 - rocznik 1997 i młodsze w sezonie 2008/2009)

  • złoty medal XI Mazowieckich Igrzysk Młodzieży Szkolnej w rozgrywkach drużynowych

  • brązowy medal Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodziczek w grze podwójnej

Aleksandra Lau (rocznik 1996):
  • złoty medal Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodziczek w grze podwójnej

  • złoty medal XI Mazowieckich Igrzysk Młodzieży Szkolnej w rozgrywkach drużynowych

  • srebrny medal Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików w grze pojedynczej

  • 9 miejsce Mistrzostw Polski Młodziczek w grze podwójnej

  • 13 miejsce Drużynowych Mistrzostw Polski kategoria młodziczki (do lat 12)

  • 17 miejsce indywidualnych mistrzostw Polski kategoria młodziczki (do lat 12)

  • złoty medal drużynowego wojewódzkiego Pucharu Polski młodziczek

  • srebrny medal wojewódzkiego Pucharu Polski młodziczek w grze podwójnej

  • brązowy medal wojewódzkiego Pucharu Polski młodziczek w grze pojedynczej

Anna Wereszczaka (rocznik 1998):
  • srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski Uczniowskich Klubów Sportowych (do lat 10)

  • 25 miejsce nieoficjalnych indywidualnych mistrzostw Polski w kategorii żak - do lat 10 (Ogólnopolski Turniej o Puchar Przeglądu Sportowego i PZTS)

  • 28 miejsce ogólnopolskiego finału Mini Olypic Games (nieoficjalne indywidualne mistrzostwa Polski do lat 11, rocznik 1997 i młodsze w sezonie 2008/2009)

Sylwia Szelkowska (rocznik 1996):

  • złoty medal Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodziczek w grze podwójnej

  • złoty medal XI Mazowieckich Igrzysk Młodzieży Szkolnej w rozgrywkach drużynowych

  • złoty medal drużynowego wojewódzkiego Pucharu Polski młodziczek

  • srebrny medal wojewódzkiego Pucharu Polski młodziczek w grze podwójnej

  • 13 miejsce Drużynowych Mistrzostw Polski kategoria młodziczki (do lat 12)

środa, 9 grudnia 2009

Mikołajkowa niespodzianka w stolicy

Nawet sędzia zawodów nie liczył na tak nieoczekiwany przebieg wyjazdowego meczu dziewcząt Nadwiślanina Płock z drugim zespołem Spójni Warszawa. Po prezentacji zespołów zwrócił się płocczanek mówiac by walczyły dzielnie, bo to najważniejsze, a nie wynik. Tymczasem dziewczęta z Nadwiślanina sprawiły największą chyba dotąd niespodziankę w tegorocznych rozgrywkach II ligi kobiet i pokonały starsze przeciwniczki ze Spójni 7:3! Dzięki zwycięstwu awansowały na 5. miejsce w tabeli przeskakując Spójnię II i Broń Radom, która uległa 0:10 Startowi Łyse.

Spójnia II Warszawa przed meczem z Nadwiślaninem BS Mazowsze. Od lewej: Justyna Tusień, Anna Sendek, Dominika Rębelska i Dorota Rosiecka

Pierwszy zespół Spójni gra w pierwszej lidze, co jeszcze podnosi rangę zwycięstwa młodych tenisistek z Płocka. W dodatku nie dało się zauważyć niewielkiej, ale różnicy wieku. Najmłodsza zawodniczka, która wystąpiła w składzie Spójni w meczu przeciw Nadwiślaninowi ma 14 lat. Najstarsza zaś z płocczanek, które zagrały w Warszawie ma lat 13.

Płocczanki przed meczem nie wyglądały na to, że wygrają ten pojedynek

Komplet punktów zdobyły w stolicy Aleksandra Lau, odnosząc swe pierwsze zwycięstwa w II lidze, oraz Katarzyna Bagrowska. Obie wystąpiły w pierwszych grach i od razu zapachniało sensacją. Katarzyna pokonała w zaledwie trzysetowym pojedynku Dominikę Rębelską, Ola stoczyła pasjonujący pięciosetowy mecz z Justyną Tusień. Przy stanie 2:1 w setach dla warszawianki, w czwartym secie Ola obroniła pięć piłek meczowych, by ostatecznie wygrać 15:13. Pognębiona w ten sposób przeciwniczka piątego seta oddała praktycznie bez walki.

Podobnie pasjonujący pojedynek stoczyła Anna Wereszczaka, z tym, że bez happy endu. Dzięki bardzo dobrej postawie wygrała pierwsze dwa sety przeciw Dorocie Rosieckiej. W czwartym prowadząc 2:1 w setach i 10:8, przegrała dwie piłki meczowe, a potem podobnie dramatyczny piąty set i nie zdobyła w Warszawie punktu w grze pojedynczej. Nie udało się też podwyższyć prowadzenia w meczu (po pierwszych grach było 2:0 dla Nadwiślanina) Sylwi Szelkowskiej, która dopiero w trzecim secie nawiązała walkę z Anną Sendek.

Za to płocczanki bardzo dobrze zaprezentowały się w grach podwójnych, pewnie wygrywając na obu stołach. W tym momencie prowadziły już w meczu 4:2. Piąty punkt, który zapewniał Nadwiślanowi co najmniej remis zdobyła Sylwia, łapiąc wreszcie właściwy rytm gry, dzięki czemu pokonała wybitą ze swojego rytmu Tusień.

Po przegranej Ani na drugim stole w równoległej grze, szansę na zdobycie punktu na wagę zwycięstwa miały Ola i Kasia, które przystąpiły do ostatniej serii pojedynków. I obie swoje szanse wykorzystały. Pierwsza mecz skończyła Ola pokonując Sendek. Gdy wynik spotkania brzmiał już 6:3 i nic nie mogło odebrać płocczankom zwycięstwa, Kasia już bez presji wygrała piątego seta z Rosiecką, biorąc odwet za przegraną Ani.

Dzięki wygranej w stolicy płockie dziewczęta opuściły przedostatnie miejsce w tabeli II ligi.

Warszawa, 6 grudnia 2009 r.
KS Spójnia II Warszawa
– MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock
3:7


Justyna Tusień – Aleksandra Lau 2:3 (11-7, 7-11, 12-10, 13-15, 2-11), Dominika Rębelska – Katarzyna Bagrowska 0:3 (7-11, 9-11, 8-11), Anna Sendek – Sylwia Szelkowska 3:0 (11-7, 11-0, 13-11), Dorota Rosiecka – Anna Wereszczaka 3:2 (7-11, 9-11, 11-5, 12-10, 12-10), Sendek/Tusień – Lau/Szelkowska 1:3 (8-11, 5-11, 13-11, 10-12), Rębelska/Rosiecka – Bagrowska/Wereszczaka 0:3 (4-11, 11-13, 10-12), Tusień – Szelkowska 1:3 (11-8, 6-11, 9-11, 11-13), Rębelska – Wereszczaka 3:0 (11-2, 11-8, 11-8), Sendek – Lau 1:3 (8-11, 11-3, 4-11, 9-11), Rosiecka – Bagrowska 2:3 (8-11, 11-9, 11-8, 7-11, 8-11).

wtorek, 8 grudnia 2009

Druga wiktoria Wiktorii

Dziewięcioletnia Wiktoria Ziemkiewicz z Nadwiślanina już drugi raz z rzędu wygrała Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny w kategorii do 10 lat. Tym razem przez cały turniej przeszła pewnie pokonując wszystkie przeciwniczki. Dopiero jej pojedynek finałowy z Mileną Kacprzak z UKS Bielany 273 obfitował w większe emocje. Puchar za trzecie miejsce wśród chłopców odebrał Mateusz Lau, brat Oli, również zawodnik Nadwiślanina.

Dominika i Wiktoria


W turnieju rozgrywanym w szczęśliwej dla płocczan hali warszawskiej Spójni, bardzo dobrze zaprezentowała się Dominika Wolińska (10 l.). Już w pierwszej grze przyszło jej zmierzyć siły z późniejszą finalistką Mileną Kacprzak z UKS Bielany 273 Warszawa. Walka była zacięta, mało brakowało by na początku turnieju wygrała z jedną z faworytek, ale ostatecznie warszawianka lepiej rozegrała końcówkę decydującego seta i pokonała płocczankę.


Potem było już lepiej i Dominika zajęła w turnieju miejsce 5-8. Kacprzak przegrała potem dopiero w finale 1:3 z Ziemkiewicz.
Mateusz nie poprawił w sobotę swojego wyniku z I WTK-u (poprzednio był drugi), ale najważniejsze, że na każdym turnieju potwierdza przynależność do czołówki w województwie mazowieckim. W sobotę przegrał jedynie z Dawidem Kobylińskim z Pogoni Siedlce, który w turnieju ostatecznie był drugi.

Dobrze zaprezentowali się w zawodach inni chłopcy z płockiego klubu – Jakub Żeberkiewicz (miejsce 13-16) i debiutujący w rozgrywkach Marcin Dobies.

sobota, 5 grudnia 2009

Honorowo z wiceliderem

Porażką 1:9 zakończyła się wyprawa dziewcząt Nadwiślanina BS Mazowsze Płock do wicelidera tabeli JBB GLKS Start Łyse. Honorowy punkt w zaległym meczu zdobyła Katarzyna Bagrowska.

JBB Start Łyse: Marzena Jasińska, Alina Żelazna,
Renata Dziesińska i Wioletta Krzynówek


Większość pojedynków w Łysych miało jednostronny przebieg. Szanse na dodatkowe punkty miały jednak Ania Wereszczaka w pojedynku z gimnazjalistką Wiolettą Krzynówek, z którą pewnie wygrała Bagrowska oraz Ola Lau i Sylwia Szelkowska w pojedynku deblowym z Krzynówek i Marzeną Jasińską. Płocczanki debla przegrały, choć drugiego seta udało im się wygrać zdecydowanie, aż 11:2.


Dziewczęta Nadwiślanina już drugi raz grały w Łysych. W poprzednim sezonie w III lidze przegrały 2:8, ale tamtem mecz zweryfikowano na walkower dla Nadwiślanina. Z gospodyń listopadowego meczu wystąpiła wówczas tylko Krzynówek

W ostatniej serii spotkań niespodziewanie równą i zaciętą walkę z Renatą Dziesińską stoczyła Ola. Wygrała pierwszego seta i w następnych doświadczona zawodniczka z Łysych musiała bardzo uważnie rozgrywać końcówki setów by nie doszło do prawdziwej sensacji.

JBB Start Łyse jest kolejnym kandydatem do awansu do I ligi, z którym przyszło się potykać dziewczętom Nadwiślanina. Z dwoma pozostałymi mecze zakończyły się takim samym rezultatem na niekorzyść płocczanek.



Łyse, 22 listopada 2009 r.
JBB GLUKS Start Łyse - MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock 9:1

Marzena Jasińska - Aleksandra Lau 3:0 (11-1, 11-6, 11-7), Alina Żelazna - Katarzyna Bagrowska 3:0 (11-2, 11-1, 11-1), Renata Dziesińska - Sylwia Szelkowska 3:0 (11-5, 11-4, 11-2), Wioletta Krzynówek - Anna Wereszczaka 3:1 (11-7, 11-8, 10-12, 11-5), Jasińska/Krzynówek - Lau/Szelkowska 3:2 (11-6, 2-11, 11-4, 6-11, 11-5), Dziesińska/Żelazna - Bagrowska/Wereszczaka 3:0 (11-3, 11-1, 11-1), Jasińska - Szelkowska 3:0 (11-7, 11-0, 11-5), Żelazna - Wereszczaka 3:0 (11-1, 11-4, 11-1), Dziesińska - Lau 3:1 (8-11, 11-6, 11-8, 11-8), Krzynówek - Bagrowska 1:3 (13-11, 3-11, 6-11, 12-14).

Pierwszy raz na mistrzostwach

Najmłodsze dziewczęta Nadwiślanina Płock Dominika Wolińska i Wiktoria Ziemkiewicz nie miały szczęścia w turnieju finałowym o drużynowe mistrzostwo Polski Uczniowskich Klubów Sportowych. Trafiły do najsilniejszej grupy eliminacyjnej, w której nie udało im się wygrać ani jednego meczu i swój udział w zawodach w Stroniu Śląskim (21-22 XI) zakończyły już pierwszego dnia. Koledzy dziewcząt Mateusz Lau i Piotr Grzelak otarli się o pozycje medalowe, zajmując 4. miejsce w Polsce.



Płocka ekipa w Stroniu Śląskim.
Od lewej: Dominika Wolińska,
Wiktoria Ziemkiewicz, Piotr Grzelak i Mateusz Lau

Dominika i Wiktoria musiały się zmierzyć w grupie eliminacyjnej z późniejszymi srebrnymi i brązowymi medalistkami mistrzostw, odpowiednio UKS GIM TIM 5 ze Stalowej Woli i ULKS ASTS Łask. No i przegrały oba mecze stosunkiem 1:3. Z trzecim zespołem w grupie LUKS II Chełmno walczyły dzielnie, ale znów nie udało się wygrać gry deblowej i po porażce 2:3 zajęły ostatecznie miejsce 7-8 w turnieju. Dla dziewcząt był to pierwszy start w karierze w tak prestiżowej imprezie na najwyższym szczeblu krajowym.

Tymczasem chłopcy młodsi awans do rozgrywanych drugiego dnia półfinałów turnieju wywalczyli sobie już w pierwszym meczu pokonując MUKS I Jedynka Pszów z województwa śląskiego. W drugim meczu w grupie ulegli 1:3 późniejszym mistrzom Polski UKS GIM TIM 5 ze Stalowej Woli.

Drugiego dnia płocczanie mieli wielką chrapkę na złoto i stoczyli pasjonujący pojedynek półfinałowy z UKS Kosynier Sobowidz (Kamil Staniszewski, Dawid Zimny) z woj. pomorskiego. Zadecydowała gra deblowa, w której płocczanom zabrakło dwóch piłek do zwycięstwa. Ostatecznie musieli uznać wyższość kosynierów przegrywając 2:3 i został im udział jedynie w małym finale, meczu o trzecie miejsce i brązowe medale mistrzostw Polski. Po wyczerpującym półfinale ulegli jednak trzyosobowej drużynie PUKS Arka Ryki (lubelskie) 0:3 i zakończyli turniej na czwartym miejscu.

Drugi rok z rzędu Nadwiślanin Płock był reprezentowany przez dwa zespoły w ogólnopolskim finale mistrzostw Polski Uczniowskich Klubów Sportowych. Drugi raz w finałach wystąpił Mateusz Lau i niewiele zabrakło w tym roku, by chłopcy młodsi powtórzyli ubiegłoroczny sukces swoich obecnie starszych koleżanek z klubu, które w Rzeszowie wywalczyły wicemistrzostwo Polski.

wtorek, 1 grudnia 2009

Ola trzecia, Kasia czwarta

Kasia Bagrowska wywalczyła czwarte miejsce w finale Mazowieckiej Olimpiady Młodzieży w kategorii młodziczek - 12 lat i młodsze. Ola Lau w kategorii kadetek (do lat 14) zajęła trzecie miejsce w II Wojewódzkim Turnieju Kwalifikacyjnym w Ostrowii Mazowieckiej. Sylwia Szelkowska w II WTK-u została sklasyfikowana w przedziale miejsc 9-12.

W rozegranym w Warszawie w dniu święta Niepodległości XVII Memoriale Zbigniewa Calińskiego, który w tym sezonie zyskał rangę Mazowieckiej Olimpiady Młodzieży, Kasia musiała uznać wyższość jedynie starszych od siebie o rok Dominiki Rosłaniec (KS Puznówka), Beaty Kogut (Pogoń Siedlce) i Moniki Klimczak (Return Piaseczno).

Kilka dni później w nowo oddanym obiekcie między innymi z Moniką Klimczak przyszło rywalizować Oli Lau. Ola w kolejnych fazach turnieju pewnie pokonała Lidię Durmaj z Alfy Gostynin i Monikę Jałowiecką z Bogorii Grodzisk Mazowiecki, ale zatrzymała się na właśnie na Klimczak, późniejszej zwyciężczyni zawodów. W meczu o 3. miejsce pokonała pewnie 3:0 Agnieszkę Banasiak, również z Piaseczna, z którą niespełna tydzień wcześniej przegrała w Płocku w meczu drugiej ligi 2:3.

Wcześniej Banasiak wygrała z Sylwią Szelkowską zatrzymując ją w drodze do pierwszej czwórki turnieju. Sylwia uległa również Jałowieckiej, co spowodowało, że ostatecznie zajęła gorsze miejsce niż w pierwszym WTK. Awans do Ogólnopolskiego Turnieju Kwalifikacyjnego dawało tylko pierwsze miejsce w turnieju.