poniedziałek, 27 maja 2013

Kadetki wśród najlepszych w Cetniewie. Debiut żaczek na krajowym poziomie

Po raz pierwszy w historii aż dwie zawodniczki Nadwiślanina Płock - Katarzyna Bagrowska i Anna Wereszczaka zagrały w Międzynarodowych Otwartych Mistrzostwach Polski Juniorów i Kadetów (Polish Junior & Cadet Open), turnieju światowego cyklu Junior Circuit. W tym samym czasie w Rawie Mazowieckiej, czwartoklasistki z SP 20, zawodniczki Nadwiślanina, Alicja Kwiecień i Zuzanna Rajchman debiutowały na imprezie rangi ogólnopolskiej - Mistrzostwach Polski Szkół Podstawowych, w których zajęły 10. miejsce, ale należały do najmłodszych uczestniczek imprezy. Kilka dni wcześniej reprezentacja płockiego Gimnazjum nr 8 w składzie: Katarzyna Bagrowska, Dominika Wolińska zdobyła srebrny medal Mazowieckich Igrzysk Młodzieży Szkolnej.

Ada Górska (w głębi) i Ania Wereszczaka sprawiły w Cetniewie drobną niespodziankę awansując do 1/8 turnieju gry podwójnej kadetek

O ile dla Katarzyny Bagrowskiej był to już trzeci udział w tym niewątpliwym święcie polskiego młodzieżowego tenisa stołowego, o tyle druga z zawodniczek, Anna Wereszczaka, w Cetniewie dopiero debiutowała, otrzymując powołanie z PZTS dosłownie w ostatniej chwili. Kasia w turnieju indywidualnym dotrzymała kroku najlepszym polskim kadetkom, odpadając dopiero w 1/16 turnieju. Ania sprawiła drobną niespodziankę w turnieju gry podwójnej kadetek. W parze z Adą Górską z Lidzbarka Warmińskiego dotarła do 1/8 turnieju, co udało się tylko dwóm polskim dziewczęcym deblom w tej kategorii wiekowej. 

Po kiepskim początku w turnieju drużynowym, gdzie w barwach Polski C rozegrała tylko jeden pojedynek, Kasia Bagrowska w pierwszym meczu swojej grupy eliminacyjnej do turnieju indywidualnego była bliska sprawienia sensacji na skalę międzynarodową. Nie tylko dotrzymała kroku, ale napędziła sporego strachu Darii Czernoraj (Chernoray) z Rosji, jednej z faworytek turnieju. Płocczanka w konfrontacji z rywalką wyprzedzającą ją o ponad 50 miejsc w światowym rankingu wygrała dwa sety. Niestety decydująca, piąta partia tego pojedynku poszła zupełnie nie pomyśli zawodniczki Nadwiślanina i ostatecznie górą była Rosjanka. 

W drugiej grze eliminacyjnej Kasia znów zafundowała horror. Tym razem to jej bardzo trudne warunki postawiła preferująca obronny styl gry, Orsolya Petocz z Węgier. Doszło do pięciosetowego twardego boju. W decydującej partii, która znów zaczęła się nie po myśli płocczanki, Węgierka prowadziła już 8:4 i wydawało się, że nic nie uratuje płocczanki. Tymczasem natchniona nieco dopingiem publiczności Kasia z ośmiu kolejnych piłek wygrała siedem, co dało jej zwycięstwo w secie, meczu i awans do turnieju głównego. 

Tutaj w pierwszej rundzie nie miała już tak wielkich kłopotów z Angielką Emily Bolton, którą odprawiła w trzech setach. Potem jednak niewiele mogła zdziałać z kolejną z faworytek turnieju, złotą medalistką debla w Cetniewie, trzynastą w światowym rankingu kadetek ITTF, Andreą Clapą z Rumunii.

Ania Wereszczaka, jako zawodniczka spoza światowego rankingu, nie miała wielkich szans w swojej grupie eliminacyjnej trafiając na numer 37. i 98. w świecie. Mimo to w pojedynku z Niemką Lilli Eise miała w trzeciej partii piłkę setową. W pojedynku z Darią Trigolos z Białorusi płocczanka ugrała jednego seta, jednak to wszystko było za mało by awansować do turnieju głównego. O udziale w turnieju pocieszenia, w którym zmierzyła się z Litwinką Jogaile Rudzinskaite nadwiślanka chciałaby jak najszybciej zapomnieć.

Zupełnie inaczej, dużo lepiej, poszło Ani Wereszczaka w turnieju gry podwójnej, w którym trener kadry kadetek, Ziemowit Bańkosz, skojarzył ją z leworęczną Adą Górską z Warmii Lidzbark Warmiński. Że był to strzał w dziesiątkę, dziewczęta udowodniły pokonując 3:2 w 1/16 turnieju debla parę Białorusinek z pierwszej setki światowego rankingu - Maya Kunats/Lizaveta Tsikhanava. W nagrodę Polki zagrały z późniejszymi srebrnymi medalistkami turnieju - Marią Malaniną i Tin-Tin Ho z Anglii (odpowiednio nr 5 w Europie i 14. na świecie oraz numer 3. w Europie i 11. na świecie). I nie był to przysłowiowy mecz do jednej bramki. W drugiej partii Ada z Anią miały piłkę setową i niewiele zabrakło by nie tylko postraszyć rywalki, ale i urwać im seta. Dziewczętom udanie pomagała w roli trenera prowadzącego przy korcie Olga Szymańska z GLKS Nadarzyn.

Tymczasem w Rawie Mazowieckiej swoje pierwsze kroki na ogólnopolskim szczeblu rozgrywek stawiały dwie czwartoklasistki z SP 20 w Płocku, zawodniczki Nadwiślanina - Zuzanna Rajchman i Alicja Kwiecień.  W Mistrzostwach Polski Szkół Podstawowych młode płocczanki walczyły z rywalkami starszymi nawet o dwa lata. W istnym pięciomeczowym maratonie, płocczankom udało się wygrać 3:2 jedno spotkanie (z SP 2 Barcin, woj. kujawsko-pomorskie) w grupie, co dało im możliwość walki o IX miejsce. Tutaj, niestety, po niesamowicie emocjonującym i zaciętym boju płocczanki musiały uznać wyższość SP nr 8 z Sopotu.

Od lewej: Alicja Kwiecień i Zuzanna Rajchman zaliczyły debiut na imprezie rangi ogólnopolskiej

Reprezentacja Gimnazjum nr 8 w składzie Katarzyna Bagrowską i Dominika Wolińska z Nadwiślanina Płock przegrała tylko jeden mecz, ale za to najważniejszy, bo decydujący o pierwszym miejscu Finału XV Mazowieckich Igrzysk Młodzieży Szkolnej. Lepsza okazała się reprezentacja Gimnazjum Trąbki (powiat garwoliński), w której zagrały znane w Płocku z występów w II lidze Katarzyna i Dominika Rosłaniec. Płocczanki przegrały finał 0:3, ale wcześniejszym rywalkom oddały tylko jedną grę - w półfinale przeciw Gimnazjum nr 38 w Warszawie (Julia Kacprzak, Milena Kacprzak, Alicja Dys). Wcześniej po 3:0 pokonały kolejno: Gimnazjum Brzóza (pow. kozienicki), Gimnazjum 38 W-wa i Gimnazjum Łyse (powiat ostrołęcki). Zawody rozegrano w Jeżewie (pow. sierpecki).  

Polish Junior & Cadet Open - ITTF Premim Junior Circuit, Władysławowo. 22-26 maja 2013 r.
Kadetki. Turniej drużynowy, eliminacje: Polska C - Niemcy B 0:3 (Katarzyna Bagrowska - Luisa Sager 0:3 (8-11, 7-11, 9-11).
Turniej indywidualny. Eliminacje - grupa XIII: Lilli Eise (Niemcy) - Anna Wereszczaka (Polska) 3:0 (11-5, 11-3, 12-10); Daria Trigolos (Białoruś) - Wereszczaka 3:1 (11-5, 9-11, 11-4, 11-3). Eise - Trigolos 3:0 (11-7, 11-7, 11-8). Kolejność: 1. Eise, 2. Trigolos (obie awans), 3. Wereszczaka.
Grupa XV: Daria Chernoray (Rosja) - Katarzyna Bagrowska (Polska) 3:2 (9-11, 11-3, 11-7, 9-11, 11-5); Bagrowska - Orsolya Petocz (Węgry) 3:2 (10-12, 11-4, 6-11, 12-10, 11-9), Chernoray - Petocz 3:0 (11-8, 13-11, 11-4). Kolejność: 1. Chernoray, 2. Bagrowska (obie awans), 3. Petocz.
Turniej główny 1/32: Emily Bolton (Anglia) - Bagrowska 0:3 (7-11, 8-11, 8-11). 1/16: Andrea Clapa (Rumunia) - Bagrowska 3:0 (11-6, 11-2, 11-7).
Turniej pocieszenia 1/8: Jogaile Rudzinskaite (Litwa) - Wereszczaka 3:0 (11-4, 11-7, 11-3).
Kolejność końcowa: 1. Miyu Kato, 2. Yui Hamamoto, 3-4. Kana Takeuchi, Miu Hirano (wszystkie Japonia),..., 17-32. Bagrowska, ..., 53-60. Wereszczaka (64 uczestniczki). 
Gra podwójna 1/16: Eline Loyen/Lisa Lung (Belgia) - Bagrowska/Monika Zdyb (Polska) W.O; Maya Kunats/Lizaveta Tsikhanava (Białoruś) - Ada Górska/Wereszczaka (Polska) 2:3 (11-8, 8-11, 8-11, 11-3, 9-11). 1/8: Tin-Tin Ho (Anglia)/Maria Malanina (Rosja) - Górska/Wereszczaka 3:0 (11-5, 13-11, 11-9). Kolejność końcowa: 1. Clapa/Adina Diaconu (Rumunia), 2. Ho/Malanina, 3-4. Sandra Fuchs/Karolina Mischek (Austria), Hung Hung (Tajwan)/Andrea Dragoman (Rumunia), 9-16. Górska/Wereszczaka, 17-31. Bagrowska/Zdyb.   

poniedziałek, 20 maja 2013

Wicelider pokonany, wygrały ligę bez porażki

Po pięciu latach gry na ligowych stołach w niemal niezmienionym składzie, dziewczęta Nadwiślanina BS Mazowsze Płock w imponującym stylu zwyciężyły w rozgrywkach II ligi kobiet Mazowieckiego Związku Tenisa Stołowego prowadzonej dla dwóch województw - mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego. W niedzielę w meczu ostatniej kolejki pokonały na wyjeździe 8:2 wicelidera tabeli IKTS Broń Radom. Tym samym zakończyły sezon wygrywając wszystkie mecze rundy zasadniczej. 

W ostatnim meczu rundy zasadniczej sezonu 2012/2013 Nadwiślanin BS Mazowsze Płock wystąpił w składzie (od lewej): Anna Wereszczaka, Anna Nowakowska, Aleksandra Lau i Katarzyna Bagrowska

Taka sztuka w II lidze MZTS udała się ostatnio trzy lata temu, w sezonie 2009/2010, zespołowi JBB Start Łyse. Kolejni zwycięzcy II ligi - Warmia III Lidzbark Warmiński, czy Spójnia II Warszawa, musieli przynajmniej raz uznać wyższość płocczanek. Najniższy wymiar kary, jaki spotkał przeciwniczki płocczanek w bieżącym sezonie to porażka 3:7, ale zdarzały się mecze, w których rywalki nie ugrywały nawet seta. Teraz nadwiślanki czeka walka w dwumeczu barażowym o awans do I ligi centralnej. Rywalem będzie wspierany m.in. przez lokalny samorząd zespół Galaxy MOKS Słoneczny Stok z Białegostoku. Tymczasem od stycznia tego roku zawodniczki Nadwiślanina trenują i startują w zawodach bez żadnego wsparcia ze strony Urzędu Miasta Płocka. 

- Tegoroczny triumf w lidze jest ukoronowaniem wieloletniej pracy trenera Grzegorza Lipczyńskiego, który najpierw dokonał selekcji, a potem wytrwale i żmudnie, niemal codziennie, pracował nad ciągłym podnoszeniem umiejętności swoich zawodniczek - mówi prezes klubu MLUKS Nadwiślanin Płock Rafał Wereszczaka. - Ogromne znaczenie miało wsparcia finansowe ze strony sponsorów. Przez pełne pięć lat zespół był wspierany przez Bank Spółdzielczy "Mazowsze" w Płocku, choć miał też innych sponsorów, w tym sezonie były to Wodociągi Płockie oraz Sita Płocka Gospodarka Komunalna sp. z o.o., którym serdecznie dziękujemy - dodaje prezes, od 2008 roku pełniący funkcję kierownika zespołu, prywatnie ojciec jednej z zawodniczek.

Choć wynik może nieco mylić, ostatni mecz rundy zasadniczej był niezwykle trudny. Pięć z dziesięciu pojedynków zakończyło się dopiero po pięciu setach morderczej momentami walki. Siedem setów zakończyło się grą na przewagi, w tym jeden, rzadko w ostatnich latach spotykanym wynikiem 22:20! Wicelider przyjął płocczanki w najsilniejszym składzie i nie miał zamiaru stosować żadnej taryfy ulgowej, mimo, że mecz toczył się o przysłowiową pietruszkę i jego wynik nie miał już żadnego znaczenia dla końcowego układu tabeli. Szczególnie dobrze zagrała Katarzyna Osińska pokonując swoją imienniczkę z Płocka - Katarzynę Bagrowską 3:2 (w ostatnim secie 13-11!) i w parze z Martą Marszałkiewicz wygrywając z płockim deblem na pierwszym stole. Również Milena Bytys postawiła bardzo trudne warunki płocczankom. Mimo, że przegrała oba swoje pojedynki to w obu rozstrzygały dopiero piąte sety. Na wysokim poziomie zagrała również rutynowana Katarzyna Bielak, jednak wszystko to było wodą na młyn wyśmienicie przygotowanych zawodniczek z Płocka, która zwycięstwo w meczu zapewniły sobie już w siódmej grze, obejmując prowadzenie 6:1. 

W sezonie 2012/2013 w zespole MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock zagrały (w kolejności wg. największej liczby rozegranych pojedynków): Katarzyna Bagrowska (89 % zwycięstw), Aleksandra Lau (86 %), Anna Wereszczaka (90 % ), Anna Nowakowska (90 %), Sylwia Szelkowska (86 %), Małgorzata Przybylska (67 %), Dominika Wolińska (25 %). Bilans sezonu płocczanek to 14 zwycięstw na 14 meczów, bilans gier to 119 wygranych, 21 przegranych.

Wygrywając ligę płocczanki wywalczyły sobie prawo gry w barażach o awans do I ligi centralnej. Rywalem jest zwycięzca II ligi kobiet dla województw lubelskiego i podlaskiego - zespół Galaxy MOKS Wschodzący Stok Białystok. Dwumecz odbędzie się na przełomie maja i czerwca. Niestety, na papierze płocczanki mają bardzo małe szanse wyjść zwycięsko z tej konfrontacji. W zespole z Białego stoku występują czołowe polskie juniorki oraz zawodniczka z Białorusi. Pierwsze spotkanie w Białymstoku.


Radom, 19 maja 2013 r
II liga MZTS
IKTS Broń Radom - MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock 2:8
Marta Marszałkiewicz - Katarzyna Bagrowska 0:3 (3-11, 5-11, 6-11); Milena Bytys - Anna Wereszczaka 2:3 (10-12, 11-4, 7-11, 11-9, 5-11); Katarzyna Osińska - Aleksandra Lau 2:3 (16-14, 8-11, 9-11, 11-9, 5-11); Katarzyna Bielak - Anna Nowakowska 1:3 (8-11, 15-17, 11-6, 7-11); Marszałkiewicz/Osińska - Bagrowska/Wereszczaka 3:2 (7-11, 9-11, 11-8, 11-9, 11-7); Bytys/Bielak - Lau/Nowakowska 1:3 (12-10, 5-11, 10-12, 8-11); Marszałkiewicz - Lau 0:3 (5-11, 5-11, 20-22); Bytys - Nowakowska 2:3 (11-6, 14-16, 11-9, 8-11, 7-11); Osińska - Bagrowska 3:2 (4-11, 8-11, 11-1, 11-9, 13-11); Bielak - Wereszczaka 0:3 (7-11, 7-11, 8-11).
Punkty dla Nadwiślanina: Lau i Nowakowska po 2,5 pkt.; Wereszczaka - 2 pkt.; Bagrowska 1 pkt.





czwartek, 16 maja 2013

Hiszpańska corrida z Azjatkami


Do dwóch setów sensacyjnie wygranych przeciw Azjatkom w kategorii juniorek Anna Wereszczaka, zawodniczka Nadwiślanina Płock, wychowanka trenera Grzegorza Lipczyńskiego, w kategorii kadetek (juniorek młodszych) dorzuciła już tylko jedną wygraną partię podczas tegorocznych międzynarodowych otwartych młodzieżowych mistrzostw Hiszpanii. Turniej rozegrano w malowniczej miejscowości Platja d"Aro, na wybrzeżu Costa Brava, niedaleko Barcelony. 

W Platja d'Aro Anna Wereszczaka po raz pierwszy w zagranicznym turnieju zagrała w kategorii juniorek i poszło jej lepiej niż we własnej, młodszej kategorii. FOT. ITTF


Raczej żadna z uczestniczek turnieju juniorek nie chciałaby się znaleźć w tej grupie, do której trafiła Ania. Reprezentując Polskę już po raz czwarty, płocczanka musiała rywalizować z trzema Azjatkami. Sssu-Hua z Tajwanu, DaYeon Kang z Korei i z Betty Guo reprezentującą barwy Kanady. Mimo tak trudnej grupy i faktu gry w starszej kategorii wiekowej Annie Wereszczaka udało się z Azjatkami wygrać dwa sety. Z polskich rówieśniczek płocczanki sztuka taka udaje się niezmiernie rzadko.

Dwukrotnie płocczance przyszło zmierzyć się z Koreanką DaYeon Kang. W pierwszym pojedynku sensacja wisiała na włosku... FOT. ITTF

Szczególnie Koreanka DaYeon Kang miała wyjątkowo trudną przeprawę z płocczanką. Już w pierwszej partii Polka prowadziła 9:3, potem 10:9 i miała piłkę setową. Przy stanie 10:10, gdy wydawało się, że płocczanka wygrała kolejną z wielu efektownych wymian w tym pojedynku, trener Koreanki zareklamował uderzenie piłki w kant stołu po stronie Polki. Choć sędzia już przełożył numerek "11" po stronie płocczanki, ta zgodziła się na przyznanie punktu rywalce. Kolejną piłką Ania niemal zmiotła Kang ze stołu, ale był to ostatni biało-czerwony punkt w tym secie. W drugim Ania pomna wcześniejszych wydarzeń, przejęła inicjatywę w końcówce partii, którą zapisała na swoim koncie. W trzecim secie prowadziła 9:7 i za wcześnie chyba uwierzyła w zwycięstwo, którego Koreanka po wygraniu tej partii nie dała już sobie wydrzeć.  

Reprezentantka Kanady Betty Guo podeszła już do płocczanki z pełnym respektem. FOT. ITTF

Druga z rywalek nadwiślanki - Kanadyjka Betty Guo, korzystająca z doświadczeń Koreanki, rozpoczęła od frontalnego natarcia na Polkę. Po wygraniu pierwszej partii w drugim secie musiała jednak uznać wyższość płocczanki Niestety trenerka Kanadyjki wyśmienicie "rozczytała" grę Polki i w dwóch kolejnych setach Azjatka przejęła inicjatywę, szczególnie w czwartym secie nie dając wiele pograć płocczance.

Ssu-Hua ze wszystkimi rywalkami w grupie piątej wygrała po 3:0. FOT. ITTF

O meczu z trzecią Azjatką - numerem jeden w grupie i turniejową piątką, Ssu-Hua z Tajwanu, płocczanka chciałaby jak najprędzej zapomnieć. Po trzech grach zawodniczka Nadwiślanina zakończyła swój międzynarodowy debiut w kategorii juniorek.  


Do turnieju kadetek Anna Wereszczaka była jedynaczką z Polski na turnieju w Hiszpanii. Na zdjęciu z Dianą Wrzosek przed grą deblową

Przed turniejem indywidualnym kadetek Anna Wereszczaka w parze z Dianą Wrzosek z GLKS Nadarzyn, zagrała w turnieju debla. W pierwszej rundzie Polki trafiły na parę numer jeden reprezentacji Hiszpanii kadetek - Marię Perez i Xuan Zhang. Mimo, że płocko-nadarzyńska para grała ze sobą po raz pierwszy, mocno napędziła strachu Hiszpankom w drugim secie. Polki nie potrafiły jednak zamienić prowadzenia 10:4 w tej partii na wygraną seta i za chwilę po trzeciej odsłonie pojedynku pożegnały się z turniejem. 

Płocko-nadarzyńska para w drugim secie napędziła niezłego stracha hiszpańskiemu reprezentacyjnemu deblowi kadetek

W pierwszej grze singla płocczanka mimo wygrania wielu szybkich i długich wymian piłek, popełniła za dużo prostych błędów by bezlitośnie nie wykorzystała tego Francuzka Leili Mostafavi, dwójka w grupie eliminacyjnej Polki, przed turniejem w Platja d'Aro notowana w światowym rankingu U15 na 101. miejscu. Drugą grę przeciwko Sophie Walloe z Danii (numer 223. na świecie i 70. w Europie), Anna Wereszczaka rozpoczęła znacznie rozważniej, co dało natychmiastowy efekt w postaci wysokiego prowadzenia 7:0. Tym razem wystarczyło to wygrania partii, ale niestety zdekoncentrowało płocczankę w dwóch kolejnych setach. W trzecim, gdy zabrała się mocno do roboty, rywalka szczęśliwie rozegrała  końcówkę na swoją korzyść i było po meczu i po iluzorycznych jeszcze szansach na awans do turnieju głównego.

W ostatniej swojej grze w Hiszpanii Anna Wereszczaka po raz drugi zmierzyła się z Koreanką Kang, 28. na światowej liście kadetek. Ale nie był to dzień płocczanki. Mimo rozegrania najlepszego pojedynku w kadetkach, nawiązania walki od pierwszego uderzenia piłeczki, blisko szczęścia była tylko w drugim secie, doprowadzając do remisu 10:10 i gry na przewagi. W trzeciej, bardzo widowiskowej partii, przy mocno ofensywnej grze z obu stron, więcej razy ostatnie uderzenia należały do Azjatki, która ostatecznie spakowała Polkę 3:0.

2013 Spanish Junior & Cadet Open, Platja d'Aro, 8-12 maja
Juniorki, grupa 5.: DaYeon Kang (Korea) - Anna Wereszczaka (Polska) 3:1 (13-11, 9-11, 11-9, 11-5); Betty Guo (Kanada) - Wereszczaka 3:1 (11-7, 8-11, 11-5, 11-1): Ssu-Hua Chiu (Tajpej/Tajwan) - Wereszczaka 3:0 (11-1, 11-4, 11-2). Pozostałe mecze w grupie: Chiu - Guo 3:0; Chiu - Kang 3:0; Kang - Guo 3:0. Kolejność w grupie: 1. Chiu, 2. Kang, 3. Guo, 4. Wereszczaka. Kolejność końcowa: 1. Eka So (Japonia), 2. Byeolnim Kim, 3-4. Eunhae Jl (obie Korea), Airi Abe (Japonia), ..., 46-60. Wereszczaka.
Turniej gry podwójnej kadetek (U15), I runda (1/16): Maria Perez/Xuan Zhang (Hiszpania) - Diana Wrzosek/Anna Wereszczaka (Polska) 3:0 (11-5, 14-12, 11-4). Kolejność końcowa: 1. Daria Chernoray/Maria Malanina (Rosja), 2. Valeria Bagapova/Elina Rub (wszystkie Rosja), 3. Lilli Eise/Jennie Wolf (Niemcy), Margo Degraef/Lauranne Hackemack (Belgia), 5-8. Julia Ślązak/Karolina Lalak (Polska)...., 17-24. Diana Wrzosek/Anna Wereszczaka (Polska).
Gra pojedyncza, eliminacje - grupa IV: Leili Mostafavi (Francja) - Wereszczaka 3:0 (11-6, 11-6, 11-7); Sophie Walloe (Dania) - Wereszczaka 3:1 (7-11, 11-3, 11-5, 11-8); DaYeon Kang (Korea) - Wereszczaka 3:0 (11-7, 12-10, 11-3). Kolejność końcowa: 1. Malanina, 2. Degraef, 3. Hung Hung (Tajwan/Tajpej), Hackemack, ..., 9-16. Lalak, 17-27. Ślązak, 28-40. Wrzosek, 41-50. Wereszczaka.

czwartek, 2 maja 2013

Wygrały ligę przed terminem. MP juniorek nie dla Płocka

Zespół dziewcząt MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock pokonując 9:1 ekipę Hals Warszawa, już w przedostatniej kolejce sezonu zapewnił sobie pierwsze miejsce w II lidze tenisa stołowego kobiet dla województw mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego. Sukces jest ukoronowaniem pięcioletniej pracy trenera Grzegorza Lipczyńskiego z zespołem, który po raz pierwszy zgłoszono do rozgrywek III ligi w sezonie 2008/2009. Teraz płocczanki czeka walka o pierwszą ligę centralną w pojedynkach barażowych ze zwycięzcą II ligi dla województw podlaskiego i lubelskiego, którym będzie najprawdopodobniej Galaxy MOKS Słoneczny Stok z Białegostoku. Kilka dni przed meczem z Halsem, juniorki Nadwiślanina zagrały w turnieju półfinałowym Drużynowych Mistrzostw Polski dla tej kategorii wiekowej. Niestety bez powodzenia.


Hals Warszawa zjawił się w Płocku w następującym składzie (od lewej): Klaudia Cur, Renata Adamkiewicz, Patrycja Piętka i Joanna Walasek

Płocczanki zwycięstwo w lidze zapewniły sobie na jedną kolejkę przed zakończeniem rozgrywek. W sezonie 2012/2013 wygrały wszystkie dotychczasowe mecze (13), trzykrotnie pokonując rywalki 10:0, czterokrotnie 7:3, pięciokrotnie 9:1 oraz jeden raz 8:2. I właśnie to zwycięstwo 8:2 dziewczęta Nadwiślanina BS Mazowsze odniosły nad Bronią Radom, która jest wiceliderem tabeli. Radomianki podobnie jak płocki zespół, wygrywały wszystkie swoje mecze, jednak do czasu...

Płocczanki do pięciu sezonów występują w niemal niezmienionym składzie. Od lewej: Anna Wereszczaka, Anna Nowakowska (w Nadwiślaninie od sezonu 2011/2012), Aleksandra Lau, Sylwia Szelkowska, Katarzyna Bagrowska

Gdy wydawało się, że sprawa zwycięstwa w lidze rozstrzygnie się w ostatniej kolejce w bezpośrednim pojedynku pomiędzy Bronią a Nawiślaninem BS Mazowsze, niepodziewanie karty w końcówce sezonu rozdała ekipa SCK Hals Warszawa. W XII kolejce warszawianki wywalczyły u siebie sensacyjny remis 5:5 z Bronią Radom. W kolejnym meczu rozegranym awansem w hali MZOS w Ciechomicach stołeczny zespół uległ 1:9 liderowi Nadwiśłaninowi BS Mazowsze, który w ten sposób zapewnił sobie zwycięstwo w lidze. Płocczanki przed ostatnią kolejką mają pięć punktów przewagi  nad drugą w tabeli Bronią, której pozostały do rozegrania dwa mecze. Nie ma już matematycznej szansy by nadwiślanki pozbawione zostały mistrzostwa w lidze, a ostatni mecz nie będzie miał już znaczenia dla  końcowego układu góry tabeli.

Ola i Sylwia stanęły w Ciechomicach na wysokości zadania i pewnie pokonały parę Joanna Walasek/Klaudia Cur

W meczu w hali MZOS w Ciechomicach, do której II liga kobiet zawitała po raz pierwszy, zespół SCK Hals Warszawa wystąpił bez swojej niekwestionowanej liderki - utalentowanej młodziczki Agaty Zakrzewskiej. Mimo to warszawianki postawiły trudne warunki płocczankom, a końcowy wynik może nieco mylić. Bardzo ważny pojedynek przeciw Patrycji Piętce wygrała Aleksandra Lau. W pierwszym secie było co prawda ciężko, płocczanka przegrywała już 9:10, ale zimna krew jaką zachowała przy rozegraniu decydujących piłek pozwoliła jej przełamać w tej partii rywalkę, co z pewnością miało wpływ na wygranie przez płocczankę kolejnych setów.

Kasia Bagrowska (z lewej) i Anna Wereszczaka z trudem, ale pokonały parę Piętka/Adamkiewicz na pierwszym stole i zdobyły szósty punkt meczowy decydujący o zwycięstwie z Halsem i triumfie w II lidze kobiet

Niespodziewanie po jednym secie oddały bardzo dzielnie walczącym rywalkom Katarzyna Bagrowska i Anna Nowakowska. W grze podwójnej na pierwszym, mocniejszym stole eksportowa para płockich kadetek Bagrowska/Anna Wereszczaka przegrywała już 1:2 z deblem Piętka/Renata Adamkiewicz. Ale podobnie jak kilka tygodni temu w Puznówce, płocczanki pozbierały się i przekonująco wygrały dwie ostatnie partie i cały pojedynek. Był to szósty punkt meczowy dla Nadwiślanina, który przesądził o zwycięstwie płocczanek w meczu z Halsem oraz ich triumfie w rozgrywkach II ligi kobiet dla województw mazowieckiego i warmińsko - mazurskiego.

Kilka dni przed meczem z Halsem zespół juniorek Nadwiślanina w składzie: Aleksandra Lau, Sylwia Szelkowska, Anna Nowakowska zagrał w turnieju półfinałowym Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorek. W podlubelskich Piaskach płocczanki w swojej grupie eliminacyjnej miały tylko jedne przeciwniczki, za to bardzo mocne. Los zetknął je z drugim zespołem Optimy Lublin, w którym zagrały: jedna z czołowych juniorek w kraju - Natalia Cięszczyk oraz Gabriela Sienkiewicz, która zrobiła znaczne postępy od ubiegłego roku, kiedy niemal wyeliminowała w półfinałowym turnieju indywidualnym do MP kadetek Katarzynę Bagrowską z Nadwiślanina.

W Piaskach juniorki Nadwiślanina wystąpiły w grze podwójnej w składzie Sylwia Szelkowska/Anna Nowakowska

W pierwszym pojedynku na swoim najwyższym możliwym poziomie zagrała Anna Nowakowska. W tenisowych "szachach" udało się płocczance urwać Natalii Cięszczyk seta i być blisko wygrania trzeciej partii. Doświadczona lublinianka, która kilka sezonów temu grała w Nadarzynie, nie pozwoliła jednak rozwinąć bardziej nadwiślance skrzydeł wygrywając końcówkę trzeciej partii i dość wyraźnie czwartego seta. Druga do boju przystąpiła Aleksandra Lau. Choć Gabriela Sienkiewicz zmiażdżyła płocczankę w pierwszym secie, to w drugim nadwiślanka przegrała dopiero na przewagi. Gdy wydawało się, że wygrana jest jeszcze w zasięgu Oli, rywalka przejęła inicjatywę w trzeciej, jak się okazało, ostatniej partii tego pojedynku.

Płocczankom nie udało się nawet wygrać na pocieszenie gry podwójnej i musiały wracać do domu, życząc swoim rywalkom jak najlepszego występu na mistrzostwach Polski. Nie udało się tym samym powtórzyć sukcesu sprzed roku, kiedy Ola i Sylwia zagrały w DMP w Toruniu. W indywidualnych i drużynowych mistrzostwach Polski Nadwiślanin Płock będzie w sezonie 2012/2013 reprezentowany jedynie przez kadetki Katarzynę Bagrowską i Annę Wereszczaka, które w turnieju drużynowym wesprze Dominika Wolińska. 

1 maja 2013 r.
Płock/Ciechomice
II liga kobiet MZTS
MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze - SCK Hals Warszawa 9:1
Katarzyna Bagrowska - Joanna Walasek 3:1 (11-4, 11-8, 9-11, 11-8); Anna Wereszczaka - Klaudia Cur 3:0 (11-7, 11-8, 11-4); Aleksandra Lau - Patrycja Piętka 3:0 (12-10, 11-6, 11-9); Anna Nowakowska - Renata Adamkiewicz 3:1 (11-6, 11-7, 11-13, 11-5); Bagrowska/Wereszczaka - Adamkiewicz/Piętka 3:2 (11-7, 10-12, 9-11, 11-3, 11-5); Sylwia Szelkowska/Lau - Walasek/Cur 3:0 (11-8, 11-5, 11-6); Szelkowska - Piętka 0:3 (4-11, 7-11, 10-12); Wereszczaka - Adamkiewicz 3:0 (11-5, 11-5, 11-6); Lau - Walasek 3:0 (14-12, 11-8, 11-4);  Nowakowska - Cur 3:0 (11-6, 11-8, 11-9).

27 kwietnia 2013 r.
Piaski
Półfinały Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorek
KTS Optima II Lublin - MLUKS Nadwiślanin Płock 3:0
Natalia Cięszczyk - Anna Nowakowska 3:1 (11-7, 8-11, 11-9, 11-3); Gabriela Sienkiewicz - Aleksandra Lau 3:0 (11-0, 12-10, 11-6); Cięszczyk/Sienkiewicz - Nowakowska/Sylwia Szelkowska 3:0 (11-5, 11-4, 11-9).