wtorek, 23 listopada 2010

Remis w Gostyninie

Po raz pierwszy w rozgrywkach ligowych dziewczętom Nadwiślanina BS Mazowsze Płock udało się zdobyć punkt w meczu z sąsiadkami zza miedzy, dziewczętami UKS Alfa Gostynin. Płocczanki zremisowały 5:5 w meczu 4. kolejki II ligi kobiet MOZTS.

Dziewczęta z obu klubów znają się bardzo dobrze, często ze sobą rywalizując w różnych kategoriach wiekowych. Mają też własne porachunki. Dziewczęta z Gostynina bardzo chciały się zrewanżować za przegraną przed rokiem w barażowym dwumeczu o wejście do II ligi. Dlatego rozpoczęły spotkanie bardzo skoncentrowane i pewnie zdobyły trzy punkty w pierwszych trzech grach.

Dziewczęta z Gostynina przystąpily do meczu bardzo skoncentrowane, ale nie zabrakło uśmiechniętych min
Na pierwszym stole w trzech setach Karolina Garstka pokonała Kasię Bagrowską, która walkę ze starszą zawodniczką nawiązała dopiero w trzecim secie zakończonym grą na przewagi. Na drugim stole pasjonujący pojedynek stoczyły Lidia Durmaj i Aleksandra Lau. Gdy wydawało się, że górą będzie płocczanka, super koncentracja Lidii w końcowce pięciosetowego pojedynku zadecydowała, że drugi punkt meczowy powędrował na konto gospodyń.

Dziewczęta z Płocka wystąpiły w roli bardziej "doświadczonych" w rozgrywkach na drugoligowym szczeblu
W drugiej serii gier Sylwia Szelkowska bardzo pewnie wygrała pierwszego seta przeciw Magdalenie Szczodrowskiej. I chyba za szybko uwierzyła w zwycięstwo, bo w kolejnych trzech setach niewiele już zdziałała w tym pojedynku i Alfa objęła prowadzenie w meczu 3:0. 

Sygnał do odrabiana strat dała Anna Wereszczaka pokonując niespodziewanie 3:1 Annę Zawitowską. Było to pierwsze zwycięstwo Ani z Płocka nad Anią z Gostynina. Obe spotkały się zaledwie trzy dni wcześniej podczas Wojewódzkiego Turnieju Kwalifikacyjnego kadetek w Ostrowi Mazowieckiej i tam lepsza była starsza Ania z Gostynina. Na własnych śmieciach uległa jednak płocczance, choć nie obyło się bez wielkich emocji - aż trzy sety kończyły się minimalną różnicą punktów, a czwarty, ostatni, dopiero po grze na przewagi.

Nowy duch wstąpił w zawodniczki Nadwiślanina i wygrały pojedynki deblowe, choć dopiero po ciężkich pięciosetowych bojach. Na uwagę zasługuje fakt wygranej młodziczek - Katarzyny Bagrowskiej i Anny Wereszczaka nad starszą i bardziej doświadczoną parą Karolina Garstka/Magdalena Szczodrowska. Po grach podwójnych stan meczu brzmiał 3:3 i wszystko jeszcze mogło się zdarzyć.

Niestety dla płocczanek kolejne dwie gry padły łupem dziewcząt z Gostynina, ale nie za darmo. Sylwia Szelkowska przegrała pierwszego seta przeciw Garstce dopiero 12-14, a i Ania Wereszczaka postawiła bardzo trudne warunki Lidii Durmaj, o mało nie wygrywając drugiego seta, które gostyninianka rozstrzygnęła 13:11 na swoją korzyść.

Płocczanki by wywieźć z Gostynina remis musiały wygrać dwa ostatnie pojedynki i zarówno Kasia Bagrowska, jak i Aleksandra Lau zadanie to wykonały celująco pokonując po 3:1 odpowiednio Magdę Szczodrowską i Anię Zawitowską.

Mecz zakończył się więc sprawiedliwym podziałem punktów, sąsiadujące ze sobą w tabeli i geograficznie zespoły nie zrobily sobie krzywdy, utrzymując swoje status quo w II lidze. Punkt zdobyty w Gostyninie pozwolił płocczankom zrównać się punktowo z czwartą w tabeli Spójnią II Warszawa.

Gostynin
23 listopada 2010 r.
UKS Alfa Gostynin - MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock 5:5
Karolina Garstka - Katarzyna Bagrowska 3:0 (11-3, 11-2, 13-11); Lidia Durmaj - Aleksandra Lau 3:2 (12-10, 8-11, 11-6, 7-11, 12-10), Magdalena Szczodrowska - Sylwia Szelkowska 3:1 (5-11, 11-1, 12-10, 14-12); Anna Zawitowska - Anna Wereszczaka 1:3 (9-11, 11-9, 6-11, 11-13); Garstka/Szczodrowska - Bagrowska/Wereszczaka 2:3 (4-11, 11-8, 5-11, 11-9, 3-11); Durmaj/Zawitowska - Lau/Szelkowska 2:3 (10-12, 8-11, 11-8, 11-8, 3-11); Garstka - Szelkowska 3:0 (14-12, 11-8, 11-4); Durmaj - Wereszczaka 3:0 (11-5, 13-11, 11-5), Szczodrowska - Bagrowska 1:3 (11-8, 4-11, 6-11, 6-11), Zawitowska - Lau 1:3 (8-11, 11-7, 4-11, 8-11).

Brak komentarzy: