wtorek, 29 października 2013

Boją się wygrać?

W rozegranym awansem meczu grupy północnej I ligi tenisa stołowego kobiet Nadwiślanin BS Mazowsze Płock uległ u siebie przedostatniej drużynie w tabeli - Polmlek Zamer II Lidzbark Warmiński 2:8. To już piąta porażka płocczanek w swoim pierwszym sezonie na tym szczeblu rozgrywek. Do końca rundy zostały już tylko cztery mecze, w których zapewne płocczankom będzie trudno nie tylko zdobyć punkty liczące się w tabeli, ale także wygrać którąkolwiek z gier.

Polmlek Zamer II Lidzbark Warmiński przed meczem w Płocku. Od lewej: Maja Mańkiewicz, Ada Górska, Małgorzata Stramowska, Alicja Czarnomska

W meczu z rezerwową ekipą posiadającego zespół w kobiecej ekstraklasie Polmleku Zamer II swój pierwszy pojedynek w pierwszej lidze wygrała Aleksandra Lau. Ale mogła pokusić się o więcej  W pierwszej serii gier na drugim stole, na którym we wtorek działo się zdecydowanie więcej niż na pierwszym, teoretycznie silniejszym, stoczyła wyrównany pojedynek z Adą Górską, niestety rozstrzygnięty w piątym secie na korzyść zawodniczki przyjezdnej.

Nadwiślanin BS Mazowsze Płock przystąpił do gry z Warmią w następującym składzie (od lewej): Aleksandra Lau, Anna Wereszczaka, Katarzyna Bagrowska, Anna Nowakowska, Sylwia Szelkowska

Bardzo widowiskowy był pojedynek Anny Wereszczaka z Mają Mańkiewicz. Obie zawodniczki zadziwiały nieliczną publiczność w sali Zespołu Szkół Ekonomiczno Kupieckich niesamowitymi wymianami piłek na dużej prędkości i z dużą rotacją. Płocczanka w każdym z setów, poza ostatnim, szybko zdobywała przewagę punktową, by potem, w pierwszych dwóch partiach ją tracić. Ze stanu 0:2 w setach doprowadziła jednak do remisu, ale piąty set przebiegł po myśli młodszej, ale wyżej notowanej we wszystkich rankingach ogólnopolskich Maji Mańkiewicz i to ona cieszyła się z wygranej. 

Zespół z Lidzbarka po dwóch seriach gier pojedynczych prowadził w meczu już 4:0 i ciężko było o jakąkolwiek nadzieję dla płocczanek. Tę jednak dało niespodziewanie łatwe zwycięstwo w grze podwójnej Katarzyny Bagrowskiej i Aleksandry Lau z rutynowanymi i znacznie starszymi rywalkami Małgorzatą Stramowską i Alicją Czarnomską, które do tego momentu nie straciły seta na pierwszym stole. 

Równolegle na drugim stole niesamowicie emocjonujący pojedynek stoczyły w grze podwójnej dwie Anie Nadwiślanina - Nowakowska i Wereszczaka. Płocczanki w grze przeciwko Górskiej i Mańkiewicz prowadziły już 2:1 w setach i 9:4 w czwartej partii. Po raz kolejny przekonały się jednak, że chwila dekoncentracji może wiele kosztować. Zamiast wygrać dwie piłki, przegrały siedem wymian z rzędu i seta. W piątej decydującej partii, po nieudanym początku nie dogoniły już rywalek, które dorzuciły piątą wygraną Lidzbarka w tym meczu.

Szósty punkt meczowy, decydujący o zwycięstwie zdobyła Stramowska pokonując bez większych problemów rakietkę numer jeden Nadwiślanina BS Mazowsze - Bagrowską. Płocczanka miała wprawdzie piłkę setową w drugiej partii, ale jakby przestraszyła się wygrać z rywalką, która z zimną krwią wykorzystała zawahanie płocczanki. Gdy mecz był już rozstrzygnięty trener nadwiślanek Krzysztof Niedzielak rzucił do boju zawodniczkę rezerwową - Sylwię Szelkowską, ale okazało się, że nie była ona w stanie zrobić krzywdy Adzie Górskiej na drugim stole. 

Tymczasem w ostatniej grze na pierwszym stole na włosku zawisła ogromna sensacja. Anna Nowakowska dzięki odważnej i rozważnej grze wygrała pierwsze dwa sety z "jedynką" z Lidzbarka - Alicją Czarnomską. Ale znów płocczanka, jakby przestraszyła się zwycięstwa i trzy kolejne partie padły łupem przyjezdnej, choć sensacja wisiała na włosku do ostatniej piłki tego pojedynku.

Ostatecznie, co prawie staje się już tradycją, płocczanki stoczyły aż cztery pięciosetowe pojedynki, w których o zwycięstwie decydowały, bardzo drobne szczegóły, niuanse tenisa stołowego i wszystkie cztery przegrały mimo prezentowania wysokiego poziomu gry i ogromnego zaangażowania.  

Dziewczęta Nadwiślanina wrócą do gry w pierwszej lidze w połowie listopada, kiedy wybiorą się do Międzyzdrojów na mecz z tamtejszym Chrobrym, obecnie trzecim zespołem grupy północnej I ligi. Potem jeszcze czekają płocczanki mecze z zespołami, z których teoretycznie najsłabszy zajmuje 7. miejsce w tabeli.  

Płock, 29 października
Grupa północna I ligi tenisa stołowego kobiet
MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock - Polmlek Zamer II Lidzbark Warmiński 2:8
Katarzyna Bagrowska - Alicja Czarnomska 0:3 (6-11, 4-11, 9-11); Aleksandra Lau - Ada Górska 2:3 (8-11, 11-6, 5-11, 11-5, 6-11); Anna Nowakowska - Małgorzata Stramowska 0:3 (6-11, 6-11, 7-11); Anna Wereszczaka - Maja Mańkiewicz 2:3 (9-11, 9-11, 11-9, 11-4, 7-11); Bagrowska/Lau - Czarnomska/Stramowska 3:1 (11-8, 11-4, 9-11, 12-10); Nowakowska/Wereszczaka - Górska/Mańkiewicz 2:3 (12-10, 9-11, 11-8, 9-11, 7-11); Bagrowska - Stramowska 0:3 (3-11, 10-12, 4-11); Lau - Mańkiewicz 3:0 (11-4, 11-8, 11-3); Nowakowska - Czarnomska 2:3 (12-10, 12-10, 5-11, 2-11, 8-11); Sylwia Szelkowska - Górska 0:3 (8-11, 8-11, 8-11).
Punkty dla Nadwiślanina BS Mazowsze: Aleksandra Lau - 1,5 pkt., Katarzyna Bagrowska 0,5 pkt.
Tabela
1. Galaxy Białystok 8 33-7
2. MRKS Gdańsk 7 27-13
3. Chrobry Międzyzdroje 7 32-18
4. Agro Sieć Chełmno 6 31-9
5. Noteć Inowrocław 6 27-23
6. Klubsovit Białystok 4 16-24
7. Stella Niechan Gniezno 2 14-26
7. GKTS Gdańsk 2 14-26
9. Polmlek Zamer II Lidzbark Warm. 2 18-32
10. Nadwiślanin BS Mazowsze Płock 0 8-42
(kolejno: liczba punktów, stosunek gier)

Brak komentarzy: