poniedziałek, 12 marca 2012

Z Puznówką wysoko jak nigdy

Pewnym i wysokim (9:1) wyjazdowym zwycięstwem nad KS Puznówka 1996 dziewczęta Nadwiślanina Płock zapewniły sobie co najmniej trzecie miejsce na koniec sezonu w II lidze kobiet MOZTS. Bohaterką niedzielnego spotkania była bez wątpienia Katarzyna Bagrowska, która pokonała obecnie dziesiątą kadetkę w kraju Dominikę Rosłaniec. Tym samym udowodniła, że mimo nieudanych występów na Ogólnopolskich Turniejach Kwalifikacyjnych wciąż posiada potencjał na czołówkę krajową w swojej kategorii wiekowej i w bieżącym sezonie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. 
Dziewczęta Nadwiślanina zawsze w Puznówce wygrywały, ale nigdy jeszcze nie tak wysoko
Mecze w Puznówce (powiat garwoliński) nigdy nie należały do łatwych i choć wynik niedzielnej potyczki jest jednoznaczny, może nieco mylić, o czym świadczą wysokie zdobycze punktowe gospodyń meczu w większości setów. Mimo, że nigdy w Puznówce nie przegrały, płocczanki nie zamierzały lekceważyć rywalek. Świadczył o tym choćby fakt, że po raz pierwszy, właśnie do Puznówki, wybrały się w pięcioosobowym składzie z zawodniczką rezerwową. No i odniosły najwyższe zwycięstwo w historii kontaktów obu zespołów.

KS Puznówka 1996 wystąpił w składzie (od lewej): Dominika Rosłaniec, Weronika Rosłaniec, Klaudia Rokicka, Katarzyna Rosłaniec
Ale zaczęło się od przegranego pojedynku. Na pierwszym stole przeciw Dominice Rosłaniec stanęła jej rówieśniczka Anna Nowakowska. Obie zawodniczki w ogólnopolskim rankingu kadetek dzieli niemal sto miejsc, ale przy stole okazało się tradycyjnie, że nie grają rankingi, a żywe zawodniczki. Płocczanka urwała wyżej notowanej rywalce trzeciego seta popisując się bardzo skutecznymi atakami. Trzy pozostałe sety Dominika Rosłaniec jednak kontrolowała bardzo uważnie i nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa.

Anna Nowakowska w pojedynku z Dominiką Rosłaniec zagrała tak, że wcale nie było widać różnicy stu miejsc w ogólnopolskim rankingu, jaka dzieli ją obecnie od rywalki

Jak się później okazało był to jedyny punkt dla Puznówki w tym spotkaniu. Na drugim stole pewnie swoje zadanie wykonały w pierwszej serii gier Aleksandra Lau i Anna Wereszczaka pokonując rywalki bez straty seta, podobnie jak w drugiej grze na pierwszym stole Kasia Bagrowska. W Puznówce gry deblowe poszły nadwiślankom zdecydowanie lepiej niż przed tygodniem w Radomiu. Młodsze dziewczęta - Kasia i Ania miały pewne problemy z pokonaniem debla sióstr Dominiki i Weroniki Rosłaniec, jednak piąty, decydujący set udało się płocczankom rozstrzygnąć dzięki ryzykownemu, ale skutecznemu atakowi Kasi w ostatniej piłce.
Sylwia Szelkowska wchodząc na zmianę do gry deblowej i w drugiej serii gier pojedynczych wywiązała się w pełni z powierzonego jej zadania

Druga runda gier rozpoczęła się przy stanie 5:1 dla Nadwiślanina i zarówno pojedynek Bagrowskiej z Dominiką Rosłaniec, jak i wprowadzonej do gry Sylwii Szelkowskiej z Katarzyną Rosłaniec przyniosły najwięcej emocji w całym meczu. Pojedynek Kasi z Dominiką stał na bardzo wysokim poziomie, a o zwycięstwie płocczanki zadecydowały dosłownie niuanse taktyczne i techniczne. Również Sylwia cieszyła się z wygranej w pierwszym swoim pojedynku singlowym w rundzie rewanżowej. Na koniec dwa zwycięstwa po 3:0 dorzuciły Anie Nadwiślanina - Nowakowska i Wereszczaka, choć ich rywalki nie odpuszczały do samego końca.

Dziewczęta Nadwiślanina Płock na dwie kolejki przed końcem rozgrywek mają sześć punktów przewagi nad czwartą drużyną w tabeli KS Puznówka 1996, co oznacza, że niedzielne rywalki już ich nie prześcigną i medalowe miejsce na podium II ligi kobiet trafi do Płocka po raz pierwszy od wielu sezonów. Nadwiślanki wciąż mają matematyczną szansę na walkę o prawo w gry w barażach o pierwszą ligę, jednak czy taką otrzymają nie zależy już od nich. Muszą czekać na potknięcie lidera tabeli, rezerw pierwszoligowej Spójni Warszawa, jednak warszawianki mają już dwa zaległe mecze i nie wiadomo, kiedy zamierzają je rozegrać.  

Puznówka, 11 marca 2012 r.
KS Puznówka 1996 - MLUKS Nadwiślanin Płock 1:9
Dominika Rosłaniec - Anna Nowakowska 3:1 (11-2, 11-7, 7-11, 11-4); Katarzyna Rosłaniec - Anna Wereszczaka 0:3 (7-11, 6-11, 13-15); Weronika Rosłaniec - Katarzyna Bagrowska 0:3 (9-11, 7-11, 7-11),  Klaudia Rokicka - Aleksandra Lau 0:3 (11-13, 4-11, 3-11); D. Rosłaniec/W. Rosłaniec - Bagrowska/Wereszczaka 2:3 (7-11, 6-11, 11-7, 12-10, 9-11); K. Rosłaniec/K. Rokicka - Lau/Sylwia Szelkowska 1:3 (11-6, 5-11, 8-11, 8-11); D. Rosłaniec - Bagrowska 1:3 (7-11, 12-10, 9-11, 9-11); K. Rosłaniec - Szelkowska 2:3 (11-6, 12-14, 5-11, 11-9, 6-11); W. Rosłaniec - Nowakowska 0:3 (8-11, 10-12, 9-11); K. Rokicka - Wereszczaka 0:3 (7-11, 9-11, 8-11).

Brak komentarzy: