piątek, 10 grudnia 2010

Górą doświadczenie

Tradycyjnie dziewczęta Nadwiślanina BS Mazowsze pozostawiły po sobie w Radomiu dobre wrażenie, ale także i dwa punkty. Płocczanki, mimo dobrej postawy przegrały 3:7. W rolach głównych spotkania wyjazdowego z KTS Broń Radom wystąpiły Aleksandra Lau i Anna Wereszczaka.

W Radomiu, mimo niekorzystnego przebiegu meczu humory dopisywały. Na zdjęciu Ola i Kasia
Niezawodna Ola zdobyła komplet punktów w grach pojedynczych. Pokonała Katarzynę Osińską i Martę Marszalkiewicz. Trzeci punkt dołożyła własnie Ania, znów sprawiając niespodziankę. Po raz pierwszy w swojej karierze pokonała starszą o cztery lata zawodniczkę. Oczywiście nie obyło się bez pięciu setów w jej grze przeciw Katarzynie Osińskiej. W ostatnim płocczanka prowadziła nawet 9:2, bezlitośnie punktując radomiankę, która była wyraźnie zaskoczona wyśmienitą postawą swej rywalki. W meczu z Marszałkiewicz Ania wygrała wysoko trzeciego seta (11-4), ale czwarty potoczył się nie po jej myśli i musiała się w Radomiu zadowolić tylko i aż jednym zwycięstem.

Katarzyna Osińska i Marta Marszałkiewicz
Niestety, to były wszystkie zdobycze płocczanek. Niewiele do zwycięstwa zabrakło Katarzynie Bagrowskiej w grze przeciw Agnieszce Przybyś. Płocczanka prowadziła już ze starszą od siebie o siedem lat rywalką 2:1 w setach. Brak uwagi w końcówce piątego seta i doświadczenie przeciwniczki zadecydowały o przegranej Kasi. Blisko nawiązania walki z Przybyś była także Sylwia Szelkowska. Jednego seta przegrała dopiero na przewagi, w pozostałych dwóch zabrakło zimnej krwi. Ani jednak Kasia, ani Sylwia, nie były w stanie nawiązać walki (choć mocno próbowały) z rakietką numer jeden w zespole gospodyń, rutynowaną seniorką Magdaleną Wilk.

Agnieszka Przybyś i Magdalena Wilk podczas rozgrzewki
W Radomiu dziewczęta Nadwiślanina nie sprostały przeciwniczkom w grach podwójnych. Kasia i Ania w pierwszych dwóch setach prowadziły wyrównaną walkę z Wilk i Przybyś, pierwszego przegrywając na przewagi, a drugiego wygrywając 11-8, ale znów w dwóch następnych zwyciężyło doświadczenie. Ola i Sylwia na tzw. drugim, słabszym stole, nie wygrały seta, sprawiając Osińskiej i Marszałkiewicz wielką satysfakcję.

Zważywszy różnicę wieku, aspiracje rywalek do awansu do pierwszej ligi, a także fakt, że poprzedni mecz z Bronią płocczanki przegrały 0:10, wynik uzyskany w Radomiu należy uznać conajmniej za przyzwoity dla dziewcząt Nadwiślanina. Następny mecz dziewczęta rozegrają już w środę w Płocku, a ich rywalkami będą dotychczasowe liderki II ligi, zespół LUKS Warmia III Lidzbark Warmiński.

10 grudnia 2010 r.
KTS Broń Radom - MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock 7:3
Magdalena Wilk - Katarzyna Bagrowska 3:0 (11-3, 11-8, 11-4); Katarzyna Osińska - Aleksandra Lau 1:3 (11-7, 7-11, 7-11, 8-11); Agnieszka Przybyś - Sylwia Szelkowska 3:0 (11-7, 12-10, 11-8); Marta Marszałkiewicz - Anna Wereszczaka 3:1 (11-7, 11-8, 4-11, 11-6); Wilk/Przybyś - Bagrowska/Wereszczaka 3:1 (13-11, 8-11, 11-7, 11-3); Kat. Osińska/Marszałkiewicz - Lau/Szelkowska 3:0 (11-6, 11-7, 11-7); Wilk - Szelkowska 3:0 (11-6, 11-8, 11-4); Kat. Osińska - Wereszczaka 2:3 (11-2, 8-11, 8-11, 11-8, 7-11); Przybyś - Bagrowska 3:2 (6-11, 11-4, 5-11, 11-8, 11-8); Marszałkiewicz - Lau 0:3 (8-11, 7-11, 10-12).

Brak komentarzy: