poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Czternaste z rzędu ligowe zwycięstwo nadwiślanek

Choć końcowy wynik może nieco mylić, zmierzającym do wygrania II ligi kobiet dziewczętom Nadwiślanina BS Mazowsze lekko w Puznówce nie było. Aż 12 setów w wygranym przez płocczanki 9:1 meczu, kończyło się walką na przewagi. W trzech pojedynkach rozstrzygniętych o włos w piątych setach raz triumfowały występujące w roli gospodarza dziewczęta z KS Puznówka 1996. Zespół kobiet MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock zachował fotel samodzielnego, niepokonanego lidera tabeli.

Nadwiślanin BS Mazowsze gościł w Puznówce już po raz czwarty i czwarty raz wywiózł zwycięstwo. Od lewej: Sylwia Szelkowska, Anna Nowakowska, Katarzyna Bagrowska i Anna Wereszczaka

Było to już ósme spotkanie obu drużyn w rozgrywkach III i II ligi Mazowieckiego Związku Tenisa Stołowego. I po raz ósmy górą były płocczanki, choć w żadnym meczu nie obyło się bez walki. Ale dopiero drugi raz Nadwiślanin BS Mazowsze wygrał aż tak wysoko - 9:1. Do tej pory płocczanki wygrały czterokrotnie 7:3 i dwukrotnie 6:4. Co ciekawe do obu zwycięstw po 9:1 doszło na wyjeździe, tj. w Puznówce. Płocczanki wygrały z Puznówka 58 pojedynków przegrywając w całej historii potyczek obu drużyn 22 gry. 

Dziewczęta z Puznówki zawsze stawiają swoim rywalko trudne warunki. Nic dziwnego, że ich pojedynki wzbudzają zainteresowanie miejscowej społeczności regularnie stawiającej się na każdym meczu. Od lewej: Karolina Nowak oraz Katarzyna, Weronika i Dominika Rosłaniec

W niedzielnym meczu szczególnie trudne warunki zawodniczki z Puznówki postawiły na tzw. drugim, teoretycznie słabszym stole, choć na pierwszym też nie było łatwo, a i emocje sięgnęły tam zenitu w grze podwójnej. Wcześniej jednak ponad 40 minut trwał pojedynek Anny Nowakowskiej z Katarzyną Rosłaniec, rozstrzygnięty dopiero w piątym secie zakończonym wynikiem 14:12 dla płocczanki. Tymczasem na pierwszym stole z ciężkich opresji w drugim secie musiała ratować się Katarzyna Bagrowska w pojedynku z Dominiką Rosłaniec, najbardziej doświadczoną zawodniczką zawodów. Płocczanka przegrywała już 4:8 i 9:10, ale obroniła piłkę setową i w trzeciej partii nie dała już wiele pograć rywalce. W drugiej grze na pierwszym stole dość łatwo pierwszego seta oddała Weronice Rosłaniec Anna Wereszczaka. Za chwilę jednak płocczanka udowodniła, że był to typowy wypadek przy pracy i pewnie rozstrzygnęła pojedynek na swoją korzyść w trzech kolejnych setach.

Niestety, na drugim stole, "wypadek przy pracy", zakończył się przegraną Sylwii Szelkowskiej w drugim tego dnia bardzo długim, pięciosetowym pojedynku. Płocczanka w pierwszej partii miała aż cztery piłki setowe od prowadzenia 10:6, ale nie wykorzystała żadnej z nich i oddała partię Karolinie Nowak. W drugim secie prowadziła 7:2, by wrócić z dalekiej podróży, gdy rywalka objęła prowadzenie 10:8 i wygrać go ostatecznie 16:14! W piątej partii płocczanka straciła jednak koncentrację. Karolina Nowak skrzętnie to wykorzystało obejmując wysokie prowadzenie, którego nie oddała już do końca i w zespole z Puznówki zaświtała nadzieja na odniesienie korzystnego rezultatu.

Gdy na pierwszym stole Dominika z Katarzyną Rosłaniec objęły prowadzenie 2:0 w setach nad płocką eksportową parą kadetek Bagrowska/Wereszczaka wydawało się, że w tym meczu wszystko jeszcze może się zdarzyć. Jednak właśnie w tym momencie płocczanki pokazały niesamowitą klasę, wychodząc obronną ręką z wielkich opresji. Wygrały trzy kolejne sety i pojedynek, ale mecz po grach podwójnych nie był jeszcze rozstrzygnięty. 

Płocki eksportowy debel kadetek - Anna Wereszczaka (na pierwszym planie) i Katarzyna Bagrowska (na drugim) zademonstrował w Puznówce, jak się wychodzi z naprawdę ciężkich opresji

Na drugim stole Sylwia Szelkowska, a na pierwszym Anna Wereszczaka, jakby rywalizowały ze sobą w drugiej serii gier, która pierwsza zdobędzie szósty, zwycięski punkt meczowy dla zespołu. Trudniejsze zadanie stało przed płocczanką na pierwszym stole, na którym rywalizowała z przeciwniczką wyżej notowaną w rankingach juniorek i seniorek. Wyjątkowo jednak dobrze rozegrany taktycznie pojedynek, pozwolił Annie Wereszczaka cieszyć się z wygranego 3:0 pojedynku, a zespołowi Nadwiślanina z kolejnej wygranej w meczu ligowym, czternastej z rzędu w rozgrywkach II ligi.

Płocczanki prowadzą obecnie w tabeli II ligi kobiet MZTS z dwoma punktami przewagi na IKTS Broń Radom. Do końca rozgrywek pozostały trzy kolejki. Zwycięstwem w Puznówce dziewczęta Nadwiślanina BS Mazowsze Płock zapewniły sobie przynajmniej II miejsce na koniec rozgrywek, takie samo jak w ubiegłym sezonie. Ale ich tegorocznym celem jest zwycięstwo w lidze i awans do baraży o pierwszą ligę (link do tabeli wyników). Jeżeli nadwiślankom uda się pokonać rywalki w dwóch kolejnych meczach, to w ostatnim z IKTS Bronią Radom będą mogły sobie mogły pozwolić nawet na przegraną, ale nie wyższą jak 3:7. Na zwycięzcę II ligi MZTS dla województw mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego czeka w barażach zwycięzca II ligi dla województw podlaskiego i lubelskiego. Samodzielnym liderem w II lidze prowadzonej przez Lubelski Okręgowy Związek Tenisa Stołowego jest zespół Galaxy MOKS Słoneczny Stok z Białegostoku.

   
Puznówka, 7 kwietnia 2013 r
KS Puznówka 1996 - MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock 1:9
Dominika Rosłaniec - Katarzyna Bagrowska 0:3 (7-11, 10-12, 6-11); Katarzyna Rosłaniec - Anna Nowakowska 2:3 (14-12, 13-15, 11-9, 5-11, 12-14); Weronika Rosłaniec - Anna Wereszczaka 1:3 (11-6, 4-11, 8-11, 7-11); Karolina Nowak - Sylwia Szelkowska 3:2 (12-10, 14-16, 11-8, 7-11, 11-7); D. Rosłaniec/K. Rosłaniec - Bagrowska/Wereszczaka 2:3 (13-11, 11-7, 7-11, 9-11, 5-11); W. Rosłaniec/Nowak - Nowakowska/Szelkowska 1:3 (11-13, 14-12, 3-11, 6-11); D. Rosłaniec - Wereszczaka 0:3 (11-13, 9-11, 6-11); K. Rosłaniec - Szelkowska 1:3 (8-11, 10-12, 12-10, 8-11); W. Rosłaniec - Bagrowska 0:3 (8-11, 8-11, 5-11); Nowak - Nowakowska 0"3 (8-11, 6-11, 7-11).

Brak komentarzy: