.

.

sobota, 28 lutego 2009

Kasia dominator

Katarzyna Bagrowska wygrywając po raz trzeci z rzędu Wojewódzki Turniej Klasyfikacyjny w kategorii żak (rocznik 1998 i młodsze) potwierdziła swą dominację wśród rówieśniczek uprawiających tenis stołowy w województwie mazowieckim. Przeciwniczki mogły emocjonować się jedynie rywalizacją o drugie miejsce w turnieju. Kasia w zawodach rozgrywanych w Nasielsku przegrała tylko dwa sety.





Tym razem w charakterze pucharu wystąpiły statuetki.
Szczęśliwa Kasia w promieniach lutowego słońca





Tym razem Kasia przegrała seta w grze przeciw Klaudii Ciesielskiej z Ożarowianki oraz, tak jak na poprzednim wuteku - Klaudii Rokickiej z KS Puznówka 1996. Niestety gorszy wynik zanotowała jej koleżanka z trzecioligowej drużyny Anna Wereszczaka zajmując ostatecznie miejsce w przedziale 7-8.

Kasia jest niekwestionowaną liderką tabeli klasyfikacyjnej żaczek po III i ostatnim w tym roku WTK. Ania spadła z 4. na piątą pozycję. Żaczkom pozostała w bieżącym sezonie rywalizacja w Mistrzostwach Województwa. Turniej odbędzie się 4 kwietnia również w Nasielsku. Pierwsze trzy dziewczynki z Mistrzostw Województwa wezmą udział w turnieju o puchar "Przeglądu Sportowego" - nieoficjalnych mistrzostwach Polski w tej kategorii wiekowej.


* * *


Starsze dziewczęta również nie próżnowały w minionym tygodniu. Ola Lau i Sylwia Szelkowska w drużynie z Kasią Bagrowską, reprezentując Szkołę Podstawową nr 20 w Płocku wywalczyły awans do finału wojewódzkiego drużynowych mistrzostw szkół podstawowych. Turniej odbył się w Jeżewie, a płocczanki nie przegrały w nim seta.

poniedziałek, 16 lutego 2009

Uniknęły rzezi

Nie jest lekko w rundzie rewanżowej dziewczętom Nadwiślanina BS Mazowsze. Tym razem uległy na wyjeździe Alfie Gostynin 3:7. Po zakończeniu pierwszej z gier deblowych zanosiło się na istny pogrom młodziutkich tenisistek stołowych z Płocka. Gospodynie prowadziły już 5:0!


Nadwiślanin BS Mazowsze



Alfa Gostynin w meczu z Nadwiślaninem.
Od lewej: Lidia Durmaj, Magdalena Karpińska,
Karolina Garstka, Anna Zawitowska, Katarzyna Marciniak


Niewątpliwie nie udał się rewanż za porażkę u siebie 3:7 w pierwszej rundzie, a zachowane zostało status quo między zespołami. Niespodzianki nie było. To już trzecia porażka z rzędu Nadwiślanina Płock, ale ważne jest doświadczenie i ogranie, jakie nabywają ligowe debiutantki z Płocka. Z każdego meczu można, a z porażek koniecznie trzeba wyciągąć wnioski.

Podobnie jak jesienią Ola Lau nie pokonała Lidii Durmaj i jej koleżanka z Gostynina pozostała w gronie trzech nie pokonanych przez Olę zawodniczek III ligi. Ola wygrała trzeciego seta, ale w czwartym, gdy doszło do gry na przewagi zabrakło jej nieco szczęścia i pierwszy duży punkt meczu padł łupem gospodyń.

Nadwiślaninowi nie pomogło eksperymentalne ustawienie Katarzyny Bagrowskiej na pierwszym stole z Aleksandrą Lau. Dziewczęta, grając ze sobą w parze w lidze po raz pierwszy nie sprostały w grze podwójnej Lidii Durmaj i Annie Zawitowskiej. Wygrały na przewagi trzeciego seta, ale w czwartym zdecydowanie lepsze okazały się dziewczęta z Gostynina, nie marnując szansy na wygranie gry.

Wcześniej Kasia Bagrowska nie znalazła recepty na Annę Zawitowską, z którą raz w przeszłości wygrała, ale w lidze sukcesu tego nie powtórzyła.

Na drugim stole, tak jak w Płocku, trener Alfy wystawił swoją najlepszą zawodniczkę Karolinę Garstkę i ta nie dała szans Sylwi Szelkowskiej. Również Anna Wereszczaka mimo zaciętego ostatniego seta (przegrana na przewagi 14:16) nie była w stanie pokonać starszej od siebie o 10 lat Katarzyny Marciniak. W ten sposób po pierwszych pięciu grach zanosiło się niemalże na przysłowiową rzeź niewiniątek z Płocka. Zawodniczki Alfy objęły bowiem prowadzenie 5:0 i w drugiej części meczu płocczanki walczyły już tylko o przyzwoity wynik.

Bardzo dobrze w grze podwójnej zaprezentowały się Szelkowska i Wereszczaka pewnie pokonując Marciniak i Magdalenę Karpińską, która zastąpiła Garstkę. Drugi punkt zdobyła Ola Lau, planowo i pewnie pokonując Zawitowską. Kasia Bagrowska, niestety, nie była w stanie sprawić niespodzianki w meczu z Lidią Durmaj, ale za to Ania Wereszczaka stoczyła zacięty pojedynek z Karpińską. Wygrała nawet seta i to dość pewnie (prowadzenie6:0), ale potem starsza i bardziej doświadczona przeciwniczka zagrała uważniej i nie dała Ani sprawić potencjalnie dużej niespodzianki.

W ostatniej grze meczu Sylwia Szelkowska zagrała bardzo ambitnie i konsekwentnie, dzięki czemu pokonała 3:0 Katarzynę Marciniak. Pierwszy set tego pojedynku zapisze się w statystykach Nadwiślanina. Sylwia wygrała go stosunkiem 19:17 i był to najdłuższy pod względem liczby punktów set rozegrany przez zawodniczki Nadwiślanina w III lidze. Sylwia pobiła swój własny rekord z 9 listopada, kiedy to w Radomiu w meczu z drugim zespołem Broni wygrała 17:15 trzeciego i ostatniego seta w pojedynku z Klaudyną Struniewicz.

Mimo porażki Nadwiślanin BS Mazowsze zachował piąte miejsce w tabeli.
Gostynin
15 lutego 2009 r.
UKS Alfa Gostynin – Nadwiślanin BS Mazowsze Płock 7:3
Lidia Durmaj – Aleksandra Lau 3:1 (11-7, 11-6, 8-11, 12-10); Karolina Garstka – Sylwia Szelkowska 3:0 (11-4, 11-8, 12-10); Anna Zawitowska – Katarzyna Bagrowska 3:1 (11-6, 6-11, 11-5, 12-10); Katarzyna Marciniak – Anna Wereszczaka 3:0 (11-7, 11-8, 16-14); Durmaj/Zawitowska – Lau/Bagrowska 3:1 (11-8, 11-3, 10-12, 11-8); Magdalena Karpińska/Marciniak – Szelkowska/Wereszczaka 1:3 (11-13, 11-8, 8-11, 6-11); Durmaj – Bagrowska 3:0 (11-7, 11-5, 11-4); Karpińska – Wereszczaka 3:1 (11-7, 8-11, 11-4, 11-9); Zawitowska – Lau 0:3 (2-11, 8-11, 7-11); Marciniak – Szelkowska 0:3 (17-19, 6-11, 11-13).
Średnia wieku: Alfa - 15 lat, Nadwiślanin – 11.

niedziela, 8 lutego 2009

Bez punktów z koszulkami

Pierwszy mecz w 2009 roku nie potoczył się po myśli Nadwiślanina BS Mazowsze Płock. Potwierdza się, że runda rewanżowa jest dla nas trudniejsza. Płocczanki przegrały 4:6 ze swoimi koleżankami z Nadwiślanina Słubice.

Mecz rozegrano w niecodziennej scenerii. Gościny tenisistkom użyczyła hala sportowa w Borowiczkach, gdzie dziewczęta z Nadwiślanina BS Mazowsze, uczennice Szkoły Podstawowej nr 20 w Płocku, nie tylko na co dzień trenują, ale także uczą się na lekcjach wychowania fizycznego.




Nadwiślanin BS Mazowsze w hali w Borowiczkach

Dla tenisistek ze Słubic hala również była znajoma. To w niej regularnie biorą udział w rozgrywkach Grand Prix Płocka, a także w wojewódzkich turniejach klasyfikacyjnych, jakie udaje się czasem miejscowym działaczom ściągnąć do Płocka.



Zespół gości: UKS Nadwiślanin Słubice










I tak właśnie się złożyło, że mecz rozegrywano równocześnie z Turniejem Rodzinnym i Grand Prix Płocka. Kibiców, a raczej grających na sąsiednich stołach nie brakowało. Wszystkie dziewczęta brały udział w turnieju Grand Prix, ale najtrudniejszy był to dzień dla Oli Lau, która jeszcze wraz ze swoim bratem zagrała w turnieju rodzinnym, zresztą z dużym powodzeniem, bo zajmując czwarte miejsce.

Przed meczem prezes płockiego Nadwiślanina Andrzej Oliwkowski uroczyście wręczył swoim zawodniczkom nowe koszulki z nadrukowanymi nazwiskami. Może ten fakt rozproszył koncentrację dziewcząt, a może sceneria, dość stwierdzić, że lepszymi okazały się dziewczęta ze Słubic, które jednocześnie wzięły rewanż za porażkę 4:6 w Słubicach w pierwszej rundzie.











Prezes klubu
Andrzej Oliwkowski
wręcza koszulki,
obok prezesa trener
Grzegorz Lipczyński









W nowych koszulkach
dziewczęta prezentują się
znakomicie




Zaczęło się bardzo obiecująco. Pewnie swe gry wygrały Aleksandra Lau i Katarzyna Bagrowska. Ola Lau pokonała swoją o dwa lata młodszą immienniczkę ze Słubic Aleksandrę Karasek, zaś Kasia pokonała starszą o pięć lat Klaudię Kamińską i po pierwszych dwóch grach było 2:0 dla Nadwiślanina BS Mazowsze.

Trener zespołu ze Słubic wyciągnął widać wnioski z porażki w Słubicach i dokonał roszady pomiędzy stołami w stosunku do pierwszego meczu. Ola Karasek zagrała na teoretycznie silniejszym stole numer 1, a Klaudia Kamińska wylądowała przy stole numer 2. Jak się okazało były to bardzo trafne posunięcia.

Następne dwie gry wygrały bowiem słubiczanki i w meczu zrobił się remis, który utrzymał się również po dwóch grach podwójnych. Adrianna Adamczyk bez problemu pokonała Anię Wereszczaka, również Sylwia Szelkowska urwała tylko jednego seta Magdzie Szczodrowskiej, choć pasjonujący przebieg miał drugi set tego pojedynku, rozstrzygnięty na korzyść Magdy 16:14.

W grze podwójnej Ola Lau z Sylwią Szelkowską pewnie pokonały Olę Karasek z Magdą Szczodrowską, ale debel Kamińska/Adamczyk (14 i 11 lat) okazał się za mocny dla dziesięciolatek z Nadwiślanina, Kasi Bagrowskiej i Ani Wereszczaka. W Słubicach płocczanki wygrały debla przeciw Adzie Adamczyk i Oli Karasek, w Płocku po wymianie Oli na Klaudię urwały tylko seta swoim przeciwniczkom.

Po grach podwójnych rozpoczął się dla nas horror. Ola Lau przegrała dwa pierwsze sety przeciw Magdalenie Szczodrowskiej. Na szczęście Ola pozbierała się w trzech kolejnych setach i odprawiła starszą od siebie o dwa lata koleżankę ze Słubic, wygrywając pojedynek 3:2. Jak zwykle nie zawiodła zdobywając komplet punktów w swoich grach. Był to jednak ostatni „duży” punkt zdobyty przez płocczanki.

Koncertowo w końcówce meczu zagrały Karasek i Adamczyk. Pierwsza z nich sprawiła niemałą niespodziankę pokonując starszą od siebie Sylwię Szelkowską i to stosunkiem 3:0. Ada rozstrzygnęła na swoją korzyść ciężki pięciosetowy pojedynek z Kasią Bagrowską i w meczu zrobiło się 5:4 dla słubiczanek. Co ciekawe, nieco później, w tej samej hali, ale w turnieju Grand Prix i Sylwia i Kasia pokonały swoje rywalki...

W ostatniej grze meczu Ania Wereszczaka nie miała wielkich szans z Klaudią Kamińską, choć otarła się o wygranie pierwszego seta w którym prowadziła już 10:8.

Dziewczęta z Nadwiślanina Słubice wygrały już drugi mecz z rzędu, płocczanki drugi mecz z rzędu przegrały. Obie drużyny zachowały swoje miejsca w tabeli – Nadwiślanin BS Mazowsze Płock jest piąty z dorobkiem 8 punktów, Nadwiślanin Słubice ma o dwa punkty mniej i zajmuje szóste miejsce.


7 lutego 2009 r.

MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock
– UKS Nadwiślanin Słubice
4:6

Aleksandra Lau – Aleksandra Karasek 3:0 (11-5, 11-7, 12-10); Katarzyna Bagrowska – Klaudia Kamińska 3:0 (11-7, 11-6, 12-10); Sylwia Szelkowska – Magdalena Szczodrowska 1:3 (7-11, 14-16, 11-6, 5-11); Anna Wereszczaka – Adrianna Adamczyk 0:3 (7-11, 6-11,6-11); Lau/Szelkowska – Karasek/Szczodrowska 3:1 (11-8, 11-9, 10-12, 11-5); Bagrowska/Wereszczaka – Kamińska/Adamczyk 1:3 (11-9, 9-11, 7-11, 7-11); Lau – Szczodrowska 3:2 (10-12, 8-11, 11-9, 11-8, 11-9); Bagrowska – Adamczyk 2:3 (7-11, 11-8, 8-11, 11-9, 6-11); Szelkowska – Karasek 0:3 (8-11, 10-12, 7-11); Wereszczaka – Kamińska 0:3 (10-12, 8-11, 8-11).

czwartek, 15 stycznia 2009

Nowe listy klasyfikacyjne

Polski Związek Tenisa Stołowego opublikował Ogólnopolskie Listy Klasyfikacyjne po drugich OTK-ach w kategoriach młodzik i kadet. Piętnaste miejsce w Polsce wśród młodziczek należy do Aleksandry Lau.

W najnowszej klasyfikacji młodziczek (wiek do 12 lat włącznie) Aleksandra Lau zajmuje 15 miejsce (awans o jedną pozycje), Katarzyna Bagrowska uplasowała się w przedziale miejsc 107 - 111, Sylwia Szelkowska w przedziale 152 - 161, zaś Anię Wereszczaka sklasyfikowano na miejscach 362 -371. Klasyfikacja ujęła 587 zawodniczek. W klasyfikacji klubowej Nadwiślanin Płock zajmuje wysokie 22 miejsce na 213 klubów.

Na ogólnopolskiej liście klasyfikacyjnej kadetek (kategoria wiekowa 14 lat i poniżej) Ola Lau znajduje się w przedziale pozycji 204 - 207, zaś Sylwia Szelkowska 451 - 462 na 643 sklasyfikowane zawodniczki. Kasia Bagrowska i Ania Wereszczaka nie startowały jeszcze w zawodach kadetek. Mimo to Nadwiślanin jest sklasyfikowany na 114 miejscu wśród 219 klubów reprezentowanych w tych rozgrywkach.

niedziela, 11 stycznia 2009

Zagrały w Orkiestrze

Dziewczęta Nadwiślanina BS Mazowsze Płock wzięły udział w akcji "100 Turniejów Tenisa Stołowego dla Jerzego". Zagrały w Turnieju Amatorów Tenisa Stołowego na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zorganizowanym przez Młodzieżowy Dom Kultury w Płocku.

W kategorii dziewcząt szkoły podstawowe wystąpiły cztery zawodniczki: Ola Lau, Katarzyna Bagrowska, Sylwia Szelkowska i Anna Wereszczaka, wszystkie z pierwszego składu Nadwiślanina BS Mazowsze.



Dziewczęta rozegrały turniej systemem każda z każdą. Wyników tym razem nie opublikujemy, dość powiedzieć, że w salce płockiego MDK-u przy ulicy Tumskiej toczone były zacięte boje przy stołach tenisowych, choć po grze atmosfera daleka była od bojowej (zdjęcie powyżej).

sobota, 3 stycznia 2009

Wakacyjne (zimowe) wieści

Od wypoczynku podczas szesnastodniowych ferii świąteczno - noworocznych dziewczęta Nadwiślanina BS Mazowsze rozpoczęły przerwę w rozgrywkach III ligi.

Przed świętami wzięły udział w symbolicznym klubowym spotkaniu wigilijnym, które zorganizowano pierwszy raz w historii klubu. Mamy nadzieję, że na stałe wpisze się w kalendarz klubowy.


Od lewej: Ola Lau, Ania Wereszczaka,
Sylwia Szelkowska, Kasia Bagrowska
podczas spotkania wigilijnego w płockim "ekonomiku".


Przerwa nie oznacza jednak rozbratu z celuloidową piłeczką. Dziewczęta trenowały w miarę możliwości. W Sylwestra Ania Wereszczaka wzięła udział w międzynarodowym turnieju w Czechach w miejscowości Bystrice pod Hostynem. Turniej rozgrywany w formule open zorganizowano na koniec kilkudniowego obozu dla entuzjastów ping-ponga.
Na 49 startujących amatorów i zawodowców z Czech, Słowacji i Polski Ania zajęła 44. miejsce. Wśród przeciwniczek, które pokonały Anię znalazła się między innymi kilka lat od niej starsza córka trenera i zawodnika II ligi niemieckiej, byłego reprezentanta Czech Karela Karaska.

Turniej wygrał Piotr Straszak z Górnika 09 Mysłowice (II liga). Trzecie miejsce zajął występujący również w II lidze Krzysztof Piotrowski z Elektryka Toruń.

W zawodach wziął również udział opiekun zespołu Nadwiślanin BS Mazowsze Płock, ojciec Ani, któremu też od czasu do czasu udaje się przebić piłeczkę ping-pongową nad siatką, tak by odbiła się po drugiej stronie stołu. W meczu o 45. miejsce uległ z kolei córce drugiego trenera prowadzącego zajęcia w Czechach Tomasza Janaska, byłego kolegi klubowego Martina Olejnika i zajął 46. miejsce.

niedziela, 21 grudnia 2008

Wicelider poza zasięgiem

Przegrana 2:8 z wiceliderem tabeli przerwała serię trzech spotkań bez porażki dziewcząt Nadwiślanina BS Mazowsze. Tak zaczęła się dla nas runda rewanżowa rozgrywek III ligi.

W Łysych wszystkie atuty było po stronie drugiej drużyny miejscowego Startu. Wiek, umiejętności, doświadczenie i chyba... wola zwycięstwa. Gospodynie z pewnością były żądne rewanżu za niespodziewany remis na inaugurację rozgrywek w Płocku. A i tak dziewczęta z Płocka dzielnie walczyły z rywalkami, które grają, bądź dobijają się do składu pierwszego zespołu Startu Łyse, który występuje w drugiej lidze.

Trudno jednak co rusz sprawiać niespodzianki. Poza tym, zbyt częste niespodzianki, przestają być niespodziankami.





















Start II Łyse. Od lewej:
Magdalena Szczęsna,
Dorota Dąbkowska,
Ewelina Dąbkowska,
Wioletta Krzynówek






Nadwiślanin BS Mazowsze w Łysych.
Od lewej: Anna Wereszczaka,
Katarzyna Bagrowska,
Sylwia Szelkowska,
Aleksandra Lau










Dobrze zaczęła Sylwia Szelkowska wygrywając dwa pierwsze sety w pojedynku z Magdaleną Szczęsną (numer 5. w drugoligowym rankingu Startu). W trzech kolejnych setach niewiele miała już jednak do powiedzenia i grę przegrała 2:3.

Na drugim stole Ania Wereszczaka koncentrowała się na zdobywaniu jak największej liczby punktów w secie i w trzecim, ostatnim udało jej się nawet zdobyć ich 9 w grze przeciw starszej o trzy lata Ewelinie Dąbkowskiej.

W drugiej serii gier Kasia Bagrowska pewnie pokonała 3:0 Wiolettę Krzynówek, która w październiku do Płocka nie przyjechała. Cała nadzieja spoczęła w tym momencie na Oli Lau, która stanęła naprzeciw starszej o osiem lat Dorocie Dąbkowskiej. W Płocku Ola wygrała 3:1, ale w Łysych zagrała przeciw niej zupełnie inna zawodniczka. Dorota Dąbkowska nie zmarnowała dwóch miesięcy jakie dzieliły oba mecze, przeszła gruntowną metamorfozę pod kątem gry i nawet wyglądu. Oli pozostała jedynie sportowa złość po przegraniu pojedynku 0:3, choć nie obyło się bez ostrej walki na topspiny, czy długich wymian piłek.

Cień szansy na remis pozostawał jeszcze przy wygraniu gier podwójnych, ostatnio mocnej strony Nadwiślanina. Niestety, dziewczęta z Płocka były w stanie wygrać tylko po jednym secie na każdym stole. Warto wspomnieć o postawie fair play gospodarzy, którzy po problematycznym rozstrzygnięciu sędziego (na ich korzyść) kończącej piłki pierwszego seta w pojedynku starszych dziewcząt Oli i Sylwi, bez dyskusji zgodzili się powtórzyć piłkę i ostatecznie seta po grze na przewagi wygrały płocczanki. Niestety, był to ostatni wygrany przez nie set w tym pojedynku, mimo nawiązania walki na przewagi jeszcze w trzecim secie.

Po grach podwójnych wynik meczu brzmiał 5:1 dla Startu II Łyse i trudno było już liczyć nawet na remis. Ola Lau na pierwszym stole pewnie pokonała Magdę Szczęsną, ale na drugim Kasia Bagrowska po wygraniu pierwszego seta, nie nawiązała już walki z Eweliną Dąbkowską. Na pocieszenie pozostaje fakt, że w Płocku Kasia nie wygrała seta przeciw Ewelinie, można zatem stwierdzić, że płocczanka również poczyniła postępy.

W dwóch ostatnich grach można było liczyć już tylko na cud, który jednak nie nastąpił. Za sukces można uznać wygranie sześciu piłek Ani w trzecim secie przeciw Krzynówek. Dorota Dąbkowska niestety „zmiotła” Sylwię Szelkowską z pierwszego stołu.

Dla rozprężenia po meczu dziewczęta z Płocka stoczyły między sobą bitwę na śnieżki, o wyniku której nie poinformujemy. W leżących u wrót Mazur Łysych było dużo zimniej niż w Płocku i nie brakowało tam śniegu, którego w centralnej Polsce przed świętami jak na lekarstwo.


Była to dopiero trzecia porażka Nadwiślanina BS Mazowsze Płock w lidze, druga na wyjeździe. W tabeli Nadwiślanin spadł na piąte miejsce. Następne spotkanie płocczanki rozegrają dopiero 8 lutego, podejmując u siebie Nadwiślanina Słubice.

Łyse
20 grudnia 2008 r.
GLUKS Start II Łyse – MLUKS Nadwiślanin BS Mazowsze Płock 8:2

Magdalena Szczęsna – Sylwia Szelkowska 3:2 (5:11, 9:11, 11:6, 11:1, 11:8), Ewelina Dąbkowska – Anna Wereszczaka 3:0 (11:6, 11:6, 11:9), Dorota Dąbkowska – Aleksandra Lau 3:0 (11:8, 11:9, 11:5), Wioletta Krzynówek – Katarzyna Bagrowska 0:3 (6:11, 4:11, 12:14), D. Dąbkowska/E. Dąbkowska – Szelkowska/Lau 3:1 (12:14, 11:7, 12:10, 11:8), Szczęsna/Krzynówek – Wereszczaka/Bagrowska 3:1 (9:11, 11:8, 11:4, 11:3), Szczęsna – Lau 0:3 (9:11, 7:11, 4:11), E. Dąbkowska – Bagrowska 3:1 (9:11, 12:10, 11:8, 11:5), D. Dąbkowska – Szelkowska 3:0 (11:5, 11:3, 11:1), Krzynówek – Wereszczaka 3:0 (11:3, 11:1, 11:6).
Punkty dla Nadwiślanina: Bagrowska 1, Lau 1.
Średnia wieku: Nadwiślanin - 11 lat, Start II - 15,5 roku.

Wyniki pozostałych spotkań VIII kolejki: UKS Mag Ostrołęka – KS Broń II Radaom 3:7, UKS ULKS Nadwiślanin Słubice – KS Puznówka 1996 6:4.

Zaległe spotkania: UKS Alfa Gostynin – Broń II (4 stycznia), Alfa – GOSiR II Piaseczno.

niedziela, 14 grudnia 2008

Ola idzie w górę!

Zajmując miejsce w przedziale 14-15 II Ogólnopolskiego Turnieju Kwalifikacyjnego młodziczek, Ola Lau poprawiła swój wynik z pierwszego „oteku”. W nieoficjalnej jeszcze klasyfikacji po turnieju podskoczyła o dwa oczka, z 16. na 14. miejsce w Polsce! Gratulacje!

Na ciężki turniej w Krakowie Ola wybrała się z nieocenionym trenerem dziewcząt Grzegorzem Lipczyńskim. Nie obyło się bez przygód w trasie w Krakowie, ale podróż minęła szczęśliwie i w sobotę Ola rozpoczęła zawody w bardzo dobrym nastroju.

Po wygraniu trzech z czterech meczów w kwalifikacjach grupowych wyszła na trzecim miejscu ze swojej grupy. Uległa jedynie czwartej w Polsce po pierwszym OTK-u, Paulinie Krzysiek z KS Bronowianka Kraków – klubu, któremu przyznano organizację zawodów. Do ustalenia kolejności w grupie trzeba było jednak skonstruować dodatkową tabelę pomiędzy trzema pierwszymi zawodniczkami. Wszystkie doznały po jednej porażce i o kolejności decydowała liczba wygranych setów, a tę Ola miała najmniejszą...

Do wyjścia na lepszej pozycji Oli zabrakło wygrania jednego seta, choćby w przegranej 0:3 grze z Krzysiek. Wyższe miejsce dawało lepszą pozycję wyjściową w turnieju głównym. Trzecie miejsce w grupie gwarantowało jednak ostateczne miejsce w pierwszej 16. turnieju. Cieszyła również wygrana z „dziesiątką” z poprzedniego turnieju w Gdańsku Katarzyną Galus z LUKS Skrzyszów, z którą Ola w październiku przegrała, nie mówiąc już o pokonaniu turniejowej „ósemki” Aleksandry Jaworskiej z MKS Rokita Brzeg Dolny.

Po wyśmienitym sobotnim początku w niedzielę było jednak gorzej. Tak czy inaczej nie był to chyba dzień Oli, przeciwniczki w turnieju głównym znalazły się poza jej zasięgiem. Ola przegrała dwa pojedynki i ostatecznie sklasyfikowano ją w przedziale miejsce 14-15 wraz z Krzysiek, która też niedzielnego występu nie zaliczy do udanych. Zajęta pozycja daje Aleksandrze prawo startu w następnym OTK-u bez kwalifikacji wojewódzkich.

Mimo zajęcia wysokiego miejsca w Polsce (w tej kategorii wiekowej w listopadzie sklasyfikowanych było 455 dziewcząt), potwierdzenia swej pozycji na mapie tenisowej Polski młodziczek, po turnieju pozostał pewien niedosyt. Do półfinału zawodów dotarła rywalka Oli z grupy – Aleksandra Jaworska, która płocczanka pokonała w czterech setach.

W Krakowie województwo mazowieckie było reprezentowane również przez Monikę Klimczak z GOSiR Piaseczno. Piaseczynianka zajęła miejsce w przedziale 25 – 28 i musi wziąć udział w kwalifikacjach wojewódzkich do trzeciego i ostatniego już w sezonie OTK-u.

Ola rozegała następujące mecze - Faza grupowa: Aleksandra Lau - Aleksandra Jaworska (MKS Rokita Brzeg Dolny) 3:1 (11:2, 6:11, 12:10, 12:6); Lau - Katarzyna Galus (LUKS Skrzyszów) 3:0 (11:5, 12:10, 12:10); Lau - Patrycja Szczepanik (UKS Sucha Koszalińska) 3:1 (11:6, 10:12, 11:5, 11:6); Lau - Paulina Krzysiek (KS Bronowianka Kraków) 0:3 (4:11, 9:11, 7:11).
Turniej główny: Lau - Patrycja Wiechuła (MOSiR Mysłowice) 1:3 (7:11, 7:11, 11:6, 3:11); Lau – Marta Chrabąszcz (Rokita Brzeg D.) 1:3 (11:7, 7:11, 5:11, 9:11).

Wszystkie wyniki na stronie PZTS.

Tysiąc wejść!

Tysiąc wejść zanotował od początku istnienia, tj. w niecałe dwa miesiące, blog zespołu III ligi tenisa stołowego kobiet Nadwiślanin BS Mazowsze Płock. Jest to mały sukces, choć pewnie połowę wejść (a może i więcej) wyklikały osoby związane z zespołem ;-))


Historyczny moment nastąpił 14 grudnia o 10.28, a wejście nastąpiło z Płocka. Jak dotąd odwiedzają nas goście z czterech kontynentów, w tym z Azji, skąd mieliśmy jedno wejście z...
... Chin, oczywiście!